Jedynym rodzajem ubezpieczeń, w którym spodziewane są w przyszłym roku podwyżki, są polisy odpowiedzialności cywilnej. Przy czym dotyczy to nie tylko OC komunikacyjnego, o czym ostatnio było najgłośniej, ale również polis odpowiedzialności cywilnej ogólnej czy zawodowej, kupowanych głównie przez przedsiębiorców. W przypadku OC komunikacyjnego podwyżki będą efektem działań ministra zdrowia i Komisji Nadzoru Finansowego. Ten pierwszy chce od kwietnia obciążyć polisy 12-proc. opłatą ryczałtową, która ma trafić do NFZ, na pokrycie kosztów leczenia ofiar wypadków. Nie jest znany jeszcze ostateczny kształt ustawy, ale już teraz ubezpieczyciele szacują, że zwyżki z tego powodu wyniosą nie mniej niż 15 proc.
Sporny VAT
A może to być jeszcze więcej, bo najprawdopodobniej towarzystwa będą musiały uwzględniać 22 proc. VAT przy wypłatach na tzw. kosztorys (czyli do ręki klienta) w OC komunikacyjnym. Przypomnijmy, że GP jako pierwsza doniosła o przygotowywanych przez KNF decyzjach w tej sprawie, skierowanych do PZU, Warty i Allianz, oraz zaleceniach dla reszty uczestników rynku. Ocenialiśmy wtedy, że towarzystwa oszczędzają w sposób budzący wątpliwości sądów i rzecznika ubezpieczonych przynajmniej 150 mln zł rocznie. Sprawa jest o tyle poważna, że obecnie około 50 proc. poszkodowanych, naprawiających swoje auta z polisy sprawcy, korzysta właśnie z kosztorysowej formy rozliczeń. Z jednej więc strony poszkodowani dostaną wyższe wypłaty, a z drugiej, wszyscy kierowcy będą musieli płacić wyższe składki. Z naszych informacji wynika, że pisma KNF w tej sprawie jeszcze nie dotarły do ubezpieczycieli. Można zakładać, że urząd wstrzymuje się z ostatecznymi decyzjami do czasu uchwały Sądu Najwyższego w tej sprawie, który zajął się nią na wniosek rzecznika ubezpieczonych. Jeśli Sąd przychyli się do stanowiska KNF, nie będzie już odwrotu: albo towarzystwa zaczną wypłacać wyższe odszkodowania, albo grożą im surowe kary.
Wyższe wypłaty
Wspólnym elementem, który wypływa na ceny polis OC ogółem, są coraz wyższe wypłaty za szkody osobowe. Dotyczy to nie tylko OC komunikacyjnego, ale też OC zawodowych, szczególnie lekarzy. Właśnie te ostatnie będą drożały najbardziej, bo w opinii ekspertów składki nadal nie pokrywają odszkodowań. Obecnie takie polisy sprzedaje tylko PZU, bo reszta towarzystw wycofała się ze względu na straty. – Ceny za OC grup zawodowych będą rosły zwłaszcza tam, gdzie jest ryzyko wyrządzenia szkody osobowej – uważa Weronika Chmielewska, broker z firmy PWS Konstanta, specjalizującej się w ubezpieczeniach OC. Dodaje, że tylko grupy zawodowe, które mają zorganizowany przez stowarzyszenie czy izbę program ubezpieczenia grupowego, mogą obronić się przed zwyżkami. Ci kupujący polisy na wolnym rynku zapłacą więcej. Droższe też mają być ubezpieczenia OC zawierane przez przedsiębiorców, szczególnie OC pracodawcy, bo tu również rośnie liczba i wysokość roszczeń zgłaszanych przez poszkodowanych pracowników. Ale przedsiębiorcy mogą się też cieszyć, bo za ubezpieczenie mienia będą płacili przynajmniej tyle samo, jeśli nie mniej. Taką nadzieję mają przynajmniej ubezpieczyciele. – Stawki na ubezpieczenia dla małych i średnich firm nie powinny być już niższe, bo spadki obserwowane od dwóch-trzech lat nie mogą trwać w nieskończoność – uważa Krzysztof Galas, odpowiedzialny za segment MSP w Allianz. Dodaje, że ostra konkurencja sprawia, że towarzystwa chcące utrzymać ten sam poziom przypisu składki, proponują coraz to szerszy zakres polis. – Do warunków ubezpieczeń dla tego segmentu wprowadzane są klauzule dostępne do tej pory tylko dla dużych przedsiębiorców – mówi Krzysztof Galas.
Zapewnić sobie niskie stawki
Ale i duzi przedsiębiorcy nie mają powodów do zmartwień, bo ceny są na rekordowo niskim poziomie. – Od 2003 roku ceny za ubezpieczenia zakładów przemysłowych spadły o około 50 proc., a w przypadku nieruchomości komercyjnych, czyli biurowców, nawet o 100 proc. – mówi Wojciech Trybuszkiewicz, dyrektor departamentu ubezpieczeń korporacyjnych w Generali.
ILE ZA POLISĘ Obecnie posiadacz średniej klasy samochodu (np. opla astry II 1,4 z 2004 roku wartego około 30 tys. zł) mieszkający w Warszawie zapłaci za OC komunikacyjne około 1 tys. zł*, jeśli nie będzie miał żadnych zniżek. Jeśli założymy, że ceny za polisę OC komunikacyjnego wzrosną o 15-20 proc., będzie to oznaczało, że kupując polisę w drugim kwartale przyszłego roku, zapłaci 150-200 zł więcej niż rok temu.

*na podstawie symulacji Benefia24

Oznacza to, że ubezpieczający biurowce płacą nie 0,04 proc. od wartości mienia, ale 0,02 proc. Tak niskich cen nie było na naszym rynku już dawno i specjaliści nie spodziewają się dalszych istotnych spadków. Jednak w tych ubezpieczeniach o stawce decydują zdolności negocjacyjne, a że konkurenci ostro walczą o klienta, więc zbicie ceny jest jeszcze możliwe. – To dobry moment na zawarcie umowy ubezpieczenia na 2-3 lata – doradza Michał Kiesiński z Energo Invest-Broker. Powinni to zrobić szczególnie przedsiębiorcy, którzy zawierają umowy w reżimie ustawy o zamówieniach publicznych, w których możliwość zmiany ceny jest niemożliwa. Również ci, którzy podpisują umowy na zwykłych zasadach, powinni wynegocjować stałe stawki za cały okres ubezpieczenia.
Mało za mieszkanie
Nie ustaje też rywalizacja o klientów indywidualnych, a szczególnie ubezpieczenia mieszkań i domów. – W przyszłym roku można spodziewać się nieco niższych stawek i modyfikacji zakresu polis, który będzie coraz szerszy – mówi Agnieszka Włodarska-Poloczek, menedżer zespołu ubezpieczeń majątkowych klientów indywidualnych w Generali. Dodaje, że towarzystwa będą rozbudowywały pakiety skierowane do klientów indywidualnych oraz wprowadzały produkty dedykowane różnym segmentom klientów, w zależności od zasobności ich portfeli i wartości posiadanego mienia.