O tym, jak ważne mogą być to zmiany dla polskiego rynku, świadczy przykład czeskich banków emitujących covered bonds, które wyprzedziły polskie banki hipoteczne w wolumenie emisji listów zastawnych, pomimo trzykrotnie mniejszego portfela detalicznych kredytów hipotecznych oraz istotnie mniejszego potencjału demograficznego. Jeszcze kilka lat temu zagraniczne banki inwestycyjne wskazywały Polskę jako potencjalnego lidera rynku covered bonds w Europie Środkowej. Obecny trend nie wskazuje na realizację tych prognoz.
Reklama
Główną barierą, na którą natrafiły polskie banki, jest brak dopasowania ram podatkowych i prawnych dla listów zastawnych w obliczu zmieniającego się otoczenia rynkowego i regulacyjnego. Tymczasem w sierpniu 2012 r. Czesi przyjęli poprawki do swojej ustawy o obligacjach z 2004 r., które zmieniły definicję listów zastawnych. Oznacza to, że czeskie banki są w stanie emitować covered bonds nie tylko w postaci obligacji regulowanych prawem czeskim, ale również jako papiery wartościowe podlegające prawu obcemu. Nowelizacja ustawy pozwoliła na otwarcie rynku dla zagranicznych inwestorów.

Reklama
Od wprowadzenia przepisów w 1992 r. czeskie banki są w stanie emitować covered bonds denominowane w walucie krajowej, przy czym wolumen emisji w czeskiej koronie był relatywnie niewielki. Podobnie wygląda sytuacja na polskim rynku listów zastawnych denominowanych w złotych. Nowelizacja ustawy w Czechach pozwoliła na otwarcie rynku dla zagranicznych inwestorów. Rozwój rynku listów zastawnych w Czechach oraz poprawa zaufania inwestorów nie mogły przyjść w lepszym momencie – rynek detalicznych kredytów hipotecznych rośnie dynamicznie wskutek niskich stóp procentowych. Pokazuje to, jak istotną przewagę uzyskali emitenci z Czech dzięki implementacji nowych regulacji. U nas każdy kolejny miesiąc przedłużania prac nad ustawą opóźnia wypracowanie silnej pozycji polskich emitentów na zagranicznym rynku covered bonds oraz stanowi realny koszt dla polskiej gospodarki.
Z punktu widzenia klienta banku kluczową rolę odgrywają dwa czynniki – cena kredytu oraz jego dostępność. Cena kredytu wynika bezpośrednio z indywidualnego profilu kredytowego klienta, który stanowi podstawę oceny jego zdolności kredytowej przez bank. Dostępność i powszechność oferty kredytowej uzależniona jest zaś przede wszystkim od możliwości i warunków, na jakich banki są w stanie pozyskać finansowanie. Z punktu widzenia banku głównym kosztem jest koszt pozyskania pieniądza, czyli koszt finansowania działalności kredytowej. Ponieważ listy zastawne stanowią relatywnie tanią formę pozyskania płynności, wykorzystanie na szeroką skalę tego instrumentu do dywersyfikowania źródeł finansowania może się przełożyć na niższą cenę kredytu.
Wspomniana wyżej dostępność kredytu stanowi drugi filar, kluczowy z perspektywy klienta. W Polsce nastąpił dynamiczny rozwój hipotecznych kredytów detalicznych, których wartość według danych NBP w ciągu dekady uległa prawie 10-krotnemu zwiększeniu – z 36 mld zł w 2004 r. do 351 mld zł według stanu na koniec ubiegłego roku. Jednocześnie sprzedaż nowych kredytów hipotecznych w ciągu ostatnich lat utrzymuje się na poziomie 35 mld zł rocznie. Największy wzrost miał miejsce w latach 2006–2010, kiedy kwota hipotecznych kredytów detalicznych wzrosła z 78 mld zł do 264 mld zł. Istotna część opisanej akcji kredytowej oparta została na finansowaniu pochodzącym od zagranicznych właścicieli polskich banków.
Po kryzysie finansowym oraz w następstwie wejścia w życie nowych regulacji możliwości wykorzystania finansowania od spółek matek są ograniczone. W tym kontekście konieczne jest rozwijanie długoterminowych źródeł finansowania, w szczególności biorąc pod uwagę specyfikę kredytów hipotecznych. Z tego względu krótkoterminowe depozyty powinny w ograniczonej mierze zapewniać finansowanie kredytów hipotecznych, które posiadają terminy zapadalności często powyżej 20 lat. W dłuższej perspektywie długoterminowe instrumenty powinny stać się narzędziem finansowania portfela kredytów hipotecznych gwarantującym stabilność oraz bezpieczeństwo całego sektora bankowego.
Obecnie działalność emisyjna polskich emitentów listów zastawnych skierowana do zagranicznych inwestorów obejmuje regularne emisje o wartości 20–50 mln euro. W przypadku wejścia w życie nowych regulacji w zakresie listów zastawnych możliwe jest przeprowadzenie emisji o wartości 500 mln euro i więcej (emisji benchmarkowych). Realizacja takich transakcji pozwala na dotarcie do szerokiego grona inwestorów, skuteczną dywersyfikację oraz oddaje skalę zainteresowania ze strony inwestorów zagranicznych. Dodatkowo prowadzony przez Europejski Bank Centralny program skupu obligacji zabezpieczonych (CBPP3) prowadzi do ograniczenia podaży tego typu instrumentów do tradycyjnych inwestorów. Konsekwencją tego jest istotne ograniczenie marży kredytowej dla całej klasy aktywów – oprocentowanie na niektórych covered bonds jest bliskie zera. Niska rentowność oraz stopy zwrotu z aktywów w strefie euro powodują, że inwestorzy zagraniczni zainteresowani są bezpiecznymi papierami wartościowymi z nowych rynków geograficznych, takich jak Polska czy Czechy, o ile spełniają one określone kryteria. Wskazuje to na przewagę w zakresie kosztu pozyskania finansowania z tytułu emisji listów zastawnych nad innymi formami finansowania.
Przyjęcie ustawy o listach zastawnych jest w stanie zarówno dostarczyć bezpieczne finansowanie dla długoterminowych aktywów kredytowych, jak i umożliwić łatwiejszy dostęp do kredytu hipotecznego dla tysięcy klientów indywidualnych w Polsce.

Przyjęcie ustawy o listach zastawnych pozwoli dostarczyć bezpieczne finansowanie dla długoterminowych aktywów kredytowych i umożliwi łatwiejszy dostęp do kredytu hipotecznego dla tysięcy klientów indywidualnych w Polsce