Rewolucji nie będzie: według analityków nasza gospodarka na początku roku urosła o nie mniej niż 3 proc., jesienią skończy się w Polsce deflacja, a główna stopa procentowa NBP na koniec roku będzie identyczna jak teraz
Ekonomiści coraz bardziej są skłonni prognozować, że pod koniec tego roku wzrost gospodarczy w Polsce osiągnie poziom 4 proc. – wynika z ankiety DGP wśród analityków 19 krajowych instytucji. W porównaniu z ankietą sprzed trzech miesięcy zmiany prognoz w odniesieniu do końcówki bieżącego roku nie są duże. Wyraźnie poprawiły się natomiast oczekiwania co do początku 2015 r. Zdaniem specjalistów zagrożenie, że wzrost PKB spadł do 3 proc. albo niżej, wyraźnie zmalało. Średnia prognoz na I kw. wynosi obecnie 3,1 proc., czyli tyle, ile wzrost gospodarczy wyniósł w końcówce 2014 r. Trzy miesiące temu analitycy spodziewali się, że w pierwszych trzech miesiącach 2015 r. PKB urośnie o 2,9 proc.
„Szacunki wzrostu PKB zostały zrewidowane w stosunku do końca poprzedniego roku, na co wpływ miały nieco lepsze perspektywy konsumpcji” – tłumaczą ekonomiści Banku Millennium, dodając, że deflacja okazuje się głębsza i dłuższa, co poprzez wzrost dochodów realnych powinno wspierać realne wydatki konsumentów. Liczą też na utrzymanie wzrostu eksportu, któremu pomagać będzie ilościowe luzowanie polityki pieniężnej w strefie euro.