Unia znów nie doszła do porozumienia w sprawie minimalnego CIT od korporacji. To zła wiadomość - z punktu widzenia uszczelnienia także naszego systemu podatkowego?
To nie ma większego znaczenia, bo CIT praktycznie jest podatkiem dobrowolnym - jak korporacja chce, to go płaci. Przygotowywaliśmy raport na ten temat i próbowaliśmy szukać jakichś prawidłowości, że na przykład sektory wysoko marżowe płacą, a nisko marżowe nie. Czy że dana branża płaci, a inna nie. Albo że z takiego kraju płacą, a z innego nie. Okazało się jednak, że nie ma tu żadnych prawidłowości - poza jedną - płaci ten, kto chce.
Z czego to wynika?
Z tego, że transnarodowe korporacje mają praktycznie nieograniczoną możliwość tworzenia centrów zysków i centrów strat. Centra strat są we wszystkich jurysdykcjach podatkowych, gdzie są jakiekolwiek podatki, a centra zysków - w rajach podatkowych.
Co wobec tego należałoby zrobić, żeby ten obszar uczynić bardziej transparentnym, bardziej efektywnie ściągać podatki od firm?