statystyki

Bochniarz: Mówmy o sukcesach firm rodzinnych

autor: Henryka Bochniarz prezydent Konfederacji Lewiatan02.03.2015, 07:46; Aktualizacja: 02.03.2015, 09:02

Kiedyś pogardliwie nazywani prywaciarzami. Zaczynali zupełnie od zera. Niektórzy od produkcji kremów we własnym garażu, inni od sprzedaży na łóżku polowym lub stawiania szczęk na bazarze. Wielu z nich przy zaangażowaniu rodziny udało się po latach zbudować silne polskie firmy.

Szkoda tylko, że tak mało mówi się o ich sukcesach. O tym, że oprócz generowanych przez te firmy zysków dla siebie przynoszą też wiele korzyści otoczeniu. Mam na myśli firmy rodzinne. Ich pozytywne oddziaływanie ma kilka wymiarów. W dzisiejszej bardzo zmiennej gospodarce widać tendencję odchodzenia od długoterminowych relacji do błyskawicznie zawieranych transakcji. Coraz częściej słychać o powstaniu nowego modelu kapitalizmu menedżerskiego, który zastępuje kapitalizm właścicielski. W tej rzeczywistości ktoś powinien stabilizować cały system i taką rolę mogą spełniać firmy rodzinne. W jaki sposób? Niedawny kryzys, który rozlał się po całym świecie, ujawnił niedoceniane dotąd zagrożenia gospodarcze. Pierwsze to krótka perspektywa prowadząca do maksymalizacji zysku kosztem ograniczenia potencjału wzrostu firmy w długim okresie. I drugie – zachowania stadne niecierpliwych inwestorów. Odpowiedzią na obydwa jest rozwój firm rodzinnych, które zachowały cechy stabilności. Wytwarzają one powyżej 10 proc. PKB Polski i zatrudniają 21 proc. pracowników. Są szczególnie cenne dla gospodarki ze względu na silne osadzenie w środowisku, w którym działają, oraz daleki horyzont działania. Inaczej jest w przypadku spółek, do których wchodzą inwestorzy finansowi z zewnątrz. Nierzadko zakładają oni dwu-, trzyletnią perspektywę, po czym wycofują się z firmy i stawiają na kolejne inwestycje. Dążą do maksymalizacji wzrostu wartości firmy w krótkim okresie, często kosztem pogorszenia potencjału jej wzrostu w przyszłości. Menedżerowie w takiej spółce muszą wykonywać zadania narzucone im przez krótkoterminowych inwestorów. Jest to szczególnie niebezpieczne w sytuacjach kryzysowych.

Drobni przedsiębiorcy stanowią kotwicę dla całej gospodarki

Firmy rodzinne zaś mają dłuższy horyzont patrzenia w przyszłość, nie stawiają na wyciśnięcie maksimum zysków w minimalnym czasie, tylko na budowanie wartości długofalowo. Myślą bowiem o przekazaniu firmy dzieciom czy wnukom. Nie są zależne od sympatii inwestorów. Doświadczenia firm rodzinnych w takich krajach jak Niemcy czy Finlandia pokazują, że są one bardziej stabilne i m.in. nie przenoszą produkcji za granicę w pogoni za cięciem kosztów pracy. Wystarczy spojrzeć na rodzime przykłady – firmy takie jak dr Irena Eris, Solaris Bus, Fakro, Adamed są fundamentami w lokalnych społecznościach, zatrudniają, produkują i płacą podatki w naszym kraju. Ich cechą jest także stabilność zatrudnienia, silniejsza więź z pracownikami. Przykładowo w Laboratorium dr Irena Eris zespół jest prawie ten sam od lat, rotacja pracowników wynosi mniej niż 5 proc. rocznie, a nowi to głównie osoby zastępujące mamy na macierzyńskim czy przyjęte na nowo tworzone stanowiska. Pozytywnych przykładów jest znacznie więcej. Problem w tym, że w dobie „bad news is good news” mało się o nich mówi. A więc – niech będzie to mój skromny apel – nagłaśniajmy także pozytywne przykłady. Mówmy dobrze o dobrych przedsiębiorcach, o firmach rodzinnych, które odnoszą sukcesy i pozytywnie wpływają nie tylko na lokalne społeczności, tworząc miejsca pracy, lecz stanowią także kotwicę dla całej gospodarki.


Pozostało 43% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane