3M wytwarza ponad 60 tys. produktów. Niezależnie, czy mówimy o sektorze medycznym, motoryzacyjnym, biurowym czy energetycznym, widzimy, że wszędzie oczekiwania klientów i regulacje sektorowe podążają w zielonym kierunku. Nie zmienił tego COVID-19, w dłuższej perspektywie nie wpłynie na ten trend obecna sytuacja geopolityczna.
Ten trend będzie tylko przyspieszał. Potwierdza go wiele globalnych badań. Według Global Sustainability Study 2021, zrealizowanego przez Simon-Kucher & Partners, na całym świecie 85 proc. ludzi wskazuje, że w ciągu ostatnich pięciu lat zmieniło swoje zachowania zakupowe w kierunku bardziej zrównoważonym. Zmiany stymulują też ustawodawcy, tworząc prawo premiujące zrównoważone i proklimatyczne działania.
Zielone podejście doceniają instytucje finansowe i inwestorzy, którzy zieloną transformację postrzegają jako mitygowanie ryzyk. A pracownicy (trwa bitwa firm o talenty) wolą pracować tam, gdzie liczy się pozytywny wpływ na otoczenie.
Reklama

Zielone innowacje

Firmy, chcąc odpowiadać na oczekiwania interesariuszy, muszą się zmieniać! Mowa o organizacji i o całym łańcuchu wartości, począwszy od procesów R&D, poprzez projektowanie, procesy produkcji czy logistykę.

Reklama
Konieczna jest np. zmiana sposobu myślenia o badaniach i rozwoju, tak aby naukowcy w centrach R&D brali pod uwagę zielone cele już na wczesnym etapie projektowania, co pozwoli zoptymalizować nie tylko procesy produkcyjne, ale zaoferuje klientom innowacje wspierające realizację ich celów klimatycznych, m.in. w zakresie redukcji CO2.
Proklimatyczna rewolucja w firmach nie kończy się w laboratoriach. Zielona transformacja to m.in. ciągłe doskonalenie procesów produkcyjnych. Dzisiaj inżynierowe produkcji czy działów IT wdrażają w fabrykach rozwiązania z obszaru przemysłu 4.0, które nie tylko mają optymalizować produkcję pod kątem szybkości czy kosztów. Coraz częściej digitalizacja procesów produkcyjnych oznacza wykorzystanie big data czy sztucznej inteligencji do zmniejszania zużycia energii, wody czy redukowania ilości odpadów. Takie działanie ma nie tylko wymiar wewnętrzny, coraz częściej chodzi o zmniejszanie śladu węglowego w łańcuchu dostaw klientów.
Przemysł 4.0 niesie także wiele wyzwań, takich jak konieczność zmiany kultury organizacyjnej i zdobywanie nowych umiejętności.

Kompetencje przyszłości

Wyzwaniem dla przyszłych pracowników będzie konieczność wprowadzania, projektowania, utrzymywania rozwiązań technologicznych na miarę dynamicznie rozwijającego się świata. Młodzi ludzie powinni szczególnie interesować się automatyzacją i cyfryzacją. Maszyny czy roboty z czasem będą zastępować ludzi w rutynowych, powtarzalnych czynnościach. Za tymi robotami będzie jednak musiał stanąć ktoś, kto je nauczy obsługi procesów. Pracownicy 4.0 będą obsługiwać, programować i konserwować sprzęt, stosując przy tym algorytmy sztucznej inteligencji. Upowszechnia się upskilling, stałe poszerzanie kompetencji już zatrudnionych osób. Otwartość na nową wiedzę i zmiany stają się kluczowymi kompetencjami.
Jednak program nauczania nie przygotowuje do podjęcia pracy w cyfrowej rzeczywistości. Jak pokazuje badanie State of Science Index, aż 43 proc. Polaków nie dostrzega w umiejętnościach cyfrowych szansy zawodowej. Dlatego do rozwoju w obszarze STEM powinniśmy inspirować i pokazywać, jak szerokie możliwości daje nauka. Istotne są też zmiany systemowe, tak by absolwenci szkół i uczelni technicznych byli gotowi do rozpoczęcia kariery w cyfrowym środowisku.
Do rozwoju zielonej gospodarki niezbędne jest dostosowanie systemu edukacji, który zapewni pracowników z odpowiednimi kompetencjami, oraz przyjaznych regulacji, które będą wspierać zieloną zmianę. To się wszystkim opłaci! ©℗
Dziennik Gazeta Prawna