Uprawianie polityki, rozumianej jako sztuka zarządzania państwem, w demokracji nigdy nie było zajęciem szczególnie łatwym. Z jednej strony trzeba było uwzględniać interesy różnych grup, a z drugiej – wpływ czynników międzynarodowych. Na dodatek, jak w słynnej dykteryjce przypisywanej premierowi Wielkiej Brytanii Haroldowi Macmillanowi, zawsze mogły pojawić się „te przeklęte, nieprzewidywalne wydarzenia” – największa zmora wszystkich przywódców.
Stare czasy się skończyły