– Nasza strategia w dużym stopniu opiera się na założeniach sprzed wybuchu wojny. Część z nich zmieniliśmy. Nie wiemy, jak to wszystko się rozwinie. Nie wiemy, jak wojna wpłynie na sytuację geopolityczną, nie mówiąc już o gospodarczej. Zastrzegamy sobie zmianę niektórych celów – tak zaczął prezentację planów na najbliższe cztery lata Przemysław Gdański, prezes BNP Paribas Banku Polska. Wśród celów jest osiągnięcie 12-proc. stopy zwrotu z kapitału oraz sprowadzenie wskaźnika kosztów do dochodów poniżej 48 proc. W 2025 r. bank chciałby wypłacić połowę zysku w postaci dywidendy.
Ponad 10-proc. stopę zwrotu z kapitału chcą osiągać również konkurenci. Pod koniec ub.r. nowe strategie przyjęły mBank, Citi Handlowy i Millennium. W każdym przypadku opierano się na założeniach szybkiego wzrostu gospodarki, ale też wyższych niż w poprzednich latach stóp procentowych, które będą skutkowały wyższymi dochodami instytucji finansowych.