Jeszcze w ubiegłym tygodniu na drzwiach wielu lokali tanecznych wisiała kartka: „Czekamy na wytyczne rządu”. Szybka nowelizacja ostatniego rozporządzenia w sprawie obostrzeń dała zielone światło balom sylwestrowym. Jedynym ograniczeniem ma być limit – do 100 osób, ale obowiązuje tylko osoby niezaszczepione. Jak słyszymy w klubach i dyskotekach, to wystarczyło, by listy gości zaczęły błyskawicznie się zapełniać.
– Rezerwacja zajmuje w tym roku więcej czasu, bo goście mają mnóstwo pytań, m.in. o niezaszczepionych, o to, czy na pewno wejdą i na jakich zasadach – wylicza przedstawiciel klubu Manana Cafe z Wrocławia. Dodaje, że jak na razie osoby bez certyfikatu stanowią ok. 2 proc. gości. – Idziemy trybem, który był przed pandemią. To oznacza, że do świąt zarezerwowanych zostanie 80 proc. miejsc – spodziewa się nasz rozmówca. Podobnie jest w innych klubach w tym mieście, np. Pitu Pitu czy Venue.