statystyki

Węgry Orbana idą pod prąd. Jak wychodzi na tym gospodarka kraju?

autor: Bartłomiej Niedziński17.10.2014, 07:11; Aktualizacja: 17.10.2014, 09:46
Viktor Orban

Viktor Orbanźródło: Bloomberg

Węgry Viktora Orbána odważyły się na podążanie własną drogą. Czy gospodarka kraju dobrze na tym wychodzi?

Żaden inny polityk w Europie nie budzi takich kontrowersji jak Viktor Orbán. Dla jednych węgierski premier jest prawicowym autokratą, dla innych – charyzmatycznym przywódcą mającym odwagę iść własną drogą. Za to jedni i drudzy z uwagą przyglądają się eksperymentowi przeprowadzanemu przez Orbána na gospodarce. Eksperymentowi, który jak pokazuje coraz więcej symptomów, ma szansę się zakończyć co najmniej umiarkowanym sukcesem.

Koniec kolonizacji

Aby zrozumieć, dlaczego Viktor Orbán zdecydował się pójść kompletnie wbrew zaleceniom UE i MFW, trzeba wziąć pod uwagę dwie sprawy – skalę kryzysu, który odziedziczył po poprzednikach, oraz charakter węgierskiego polityka. Węgry już w latach 90. miały najpoważniejszy w Europie Środkowo-Wschodniej problem z długiem publicznym. Wprawdzie na przełomie wieków udało się go obniżyć, ale po dojściu do władzy Węgierskiej Partii Socjalistycznej w 2002 r. z powrotem zaczął rosnąć. Socjaliści, aby nie dopuścić do władzy centroprawicowego Fideszu, chętnie szafowali podwyżkami (Fidesz też je obiecywał) i efekt był taki, że w ciągu ośmiu lat ich rządów zadłużenie kraju wzrosło z niespełna 56 do 82 proc. PKB. Żyjące na kredyt Węgry (w latach 2004–2007 deficyt budżetowy był na poziomie między 5 a ponad 9 proc. PKB) były w grupie krajów, w które światowy kryzys uderzył jako pierwsze. I to z pełną siłą – w 2009 r. ich PKB spadł do 6,8 proc., a przed niewypłacalnością musiały się ratować, zaciągając w MFW pożyczkę w wysokości 20 mld euro. Jeśli do tego dodać skandal związany z ujawnionym nagraniem, na którym socjalistyczny premier Ferenc Gyurcsány mówił o „poprawianiu” danych gospodarczych, co kompletnie podważyło do niego zaufanie społeczne, stanie się jasne, że przejmując władzę w 2010 r., Orbán miał potężny mandat na wyprowadzenie kraju z kryzysu. A nadawał się do tego lepiej niż ktokolwiek inny.


Pozostało 74% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane