Nawet jeśli przyjąć scenariusz, zgodnie z którym utrzymałby się format tzw. wielkiej koalicji z przegraną w tym roku chadecką frakcją CDU/CSU, to akcenty w polityce gospodarczej mogą rozkładać się inaczej.
Chadecy, podważając program SPD, wskazywali, że rozrzutne wydawanie publicznych pieniędzy to łatwy sposób na utrzymanie wysokiego poziomu inflacji. Zwłaszcza że już teraz – tak jak w znacznej części Europy – to dość spory problem. Odczyty inflacji CPI za sierpień sięgały o 3,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Lewica odpowiadała: – Program CDU jest pozbawiony ambicji i nie ma nic wspólnego z modernizacją. Ma tylko dwie dobrze znane odpowiedzi na wielkie wyzwania lat 2020.: prezenty pieniężne dla najlepiej zarabiających i ulgi dla firm. To nie jest sposób na kształtowanie przyszłości – mówił jeszcze przed wyborami w rozmowie z niemieckimi mediami sekretarz generalny SPD Lars Klingbeil, dodając, że Niemcy potrzebują państwa jako inwestora strategicznego, który ustala odpowiednie warunki.