Wielu producentów aut jeszcze pod koniec ubiegłego roku, gdy zaczęły się problemy z półprzewodnikami, przewidywało, że w drugiej połowie tego roku sytuacja powinna się poprawiać. Dziś już wiadomo, że nadzieje te okazały się płonne. Kolejne firmy ogłaszają, że dostawy wrócą do normy najwcześniej z końcem roku. Braki kluczowych podzespołów ograniczają produkcję i sprzedaż samochodów.
Hamowanie Toyoty