Otwarcie nastąpi w okrojonym składzie. Trwającego od 24 października lockdownu nie przetrwało 200 z ok. 2,5 tys. klubów. A że rozruch następuje w najtrudniejszym dla sektora momencie, jest ryzyko, że kłopoty mogą dotknąć kolejne placówki.
‒ To jakby otworzyć stoki narciarskie w maju – mówią właściciele klubów, bo latem siłownie świecą pustkami.