Autopromocja

Buczek: Trudno dziś o optymizm

Piotr Buczek
Piotr BuczekDGP / fot. Bartlomiej Molga
6 sierpnia 2014

Przywykliśmy do myślenia w kategoriach sukcesu, bo do tego przyzwyczaja nas dzisiejszy świat. Również media, dla których rekordy są zdecydowanie bardziej pociągającą pożywką niż nudna codzienność.

Potrzeba nieustannego wzrostu wskaźników ekonomicznych i zysków firm została już chyba zakodowana w naszej świadomości, choć w gruncie rzeczy jest irracjonalna, bo gospodarka to nie wyścig, a napinanie się ponad miarę często kończy się kłopotami. Pewnie, że szybszy wzrost gospodarki oznaczałby dla nas lepsze perspektywy: pewność zatrudnienia, wzrost płac, większa skłonność do zakupów, co napędzałoby produkcję, sprzedaż, inwestycje i biznesowa machina jechałaby szybciej. A że jedzie trochę wolniej? Dzięki temu są mniejsze szanse na wypadnięcie z szyn.

Twarde dane są wprawdzie gorsze niż oczekiwania, ale cały czas jedziemy do przodu. Trudno się jednak dziwić, że przedsiębiorcy, którzy potrafią ważyć korzyści i ryzyko, działają z dużą ostrożnością w sytuacji, gdy w naszym sąsiedztwie trwa wojna, która dotyka coraz szersze sfery biznesu. Nie tylko naszego, ale i tego w krajach, od których zależy nasz eksport.

Badania wśród przedsiębiorców mówią o znacznym spadku optymizmu, zarówno co do sytuacji w całej gospodarce, jak i w ich firmach. Produkują jednak więcej, nie mówią „nie” inwestycjom, nie zapowiadają zwolnień, a to oznacza, że każdy pozytywny sygnał z otoczenia może stać się impulsem do przyspieszenia. Ostrożnego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png