Pandemia zmusiła nas do pracy zdalnej i nauczania domowego. Swoboda działalności gospodarczej, dostęp do ochrony zdrowia czy kontakty społeczne nagle przestały być znanymi nam pewnikami. Stojąc w obliczu tych zmian, zadajemy sobie pytania: „Jakiej przyszłości chcemy dla Polski i dla Europy? Jak możemy dostosować się do nowej sytuacji, zachowując jednocześnie to, co dla nas najcenniejsze?”.
Jako Europejczycy musimy odpowiedzieć na te pytania razem, ponieważ jedno jest jasne: żaden kraj nie jest w stanie sam stawić czoła tym przeciwnościom w pojedynkę. Potrzebujemy Europy w walce z obecnym kryzysem – wspólne zamówienia publiczne na szczepionki dały nam znacznie większą siłę nabywczą, niż byłoby to możliwe w przypadku państw działających samodzielnie. Potrzebujemy również w Europie ożywienia gospodarczego – po raz pierwszy w takiej skali wykorzystujemy europejski najwyższy rating kredytowy potrójnego „A” do zaciągania pożyczek na rynkach finansowych. W rezultacie będziemy mogli zgromadzić fundusz inwestycyjny na rzecz odbudowy o wartości 672,5 mld euro (312,5 mld w dotacjach i 360 mld w pożyczkach) – europejski Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF).
Polityka spójności pozostaje jedną z najszerzej zakrojonych polityk inwestycyjnych w Europie, a wypłacane w jej ramach dotacje w latach 2021–2027 wyniosą ok. 375 mld euro. Wykorzystując RRF, będziemy zatem działać zarówno na rzecz walki z kryzysem, jak i na rzecz odbudowy gospodarki. Historia Unii Europejskiej to historia niwelowania nierówności między krajami. Doświadczenie pokazuje jednak, że w czasie kryzysu proces ten może spowolnić, zatrzymać się lub nawet cofnąć. Już teraz dostrzegamy, że symetryczny wstrząs wywołany przez COVID-19 wywiera na nasze regiony asymetryczny wpływ. W tej sytuacji jeszcze ważniejsza staje się polityka spójności jako narzędzie długoterminowego rozwoju, nie tylko w normalnych warunkach, lecz także podczas wychodzenia z kryzysu.
Już od kwietnia ub.r., za pośrednictwem inicjatywy inwestycyjnej stworzonej w odpowiedzi na pandemię, udzielaliśmy wsparcia regionom, które najbardziej tego potrzebowały. I robimy to nadal: dostarczamy respiratory do Hiszpanii, testy laboratoryjne do Włoch, infrastrukturę na potrzeby nauczania cyfrowego dla Polski i Chorwacji – to tylko niektóre z naszych działań. Zmobilizowaliśmy już w całej Europie ponad 22 mld euro. W chwili, gdy powstawał ten tekst, dostarczyliśmy prawie 500 tys. małych i średnich przedsiębiorstw kapitał obrotowy, który pomoże im utrzymać się na rynku. Zapewniliśmy też wsparcie dla 2,5 mln osób w ramach krótkoterminowej organizacji pracy lub opieki zdrowotnej.
Choć walka z pandemią nadal trwa, potrzebujemy również planu trwałej i długoterminowej odbudowy. Dzięki finansowaniu z polityki spójności i nowego RRF wiele krajów i regionów będzie dysponowało w nadchodzących latach europejskim budżetem inwestycyjnym dwa lub trzy razy większym niż zwykle. W przypadku Polski finansowanie w ramach polityki spójności na lata 2021‒2027 oraz instrumentów naprawy gospodarczej wyniesie łącznie ok. 130 mld euro (593 mld zł). Jest to wsparcie na niespotykanym dotąd poziomie, z którego większa część będzie skoncentrowana na najbliższych czterech latach. Polska powinna wykorzystać tę okazję do sprostania wyzwaniom związanym z odbudową po pandemii oraz do modernizacji, cyfryzacji i dekarbonizacji gospodarki. Jest to szansa na przyspieszenie ekologizacji we wszystkich sektorach, na przejście na czystszą produkcję energii, nieemisyjny transport, tworzenie miejsc pracy w nowej, bardziej zielonej działalności gospodarczej, ochronę różnorodności biologicznej i środowiska. W tych wysiłkach powinno wziąć udział jak najszersze grono zainteresowanych stron, aby zapewnić poczucie odpowiedzialności za wspólny wysiłek i zaangażowanie.
Biorąc pod uwagę skalę wyzwań związanych z reformą sektora energetycznego w Polsce, będzie ona największym beneficjentem nowego Funduszu na rzecz Sprawiedliwej Transformacji. 3,5 mld euro do wykorzystania mogą pomóc w zmniejszeniu społecznych i gospodarczych kosztów odchodzenia od paliw kopalnych w najbardziej zależnych od nich regionach.
W jaki sposób wykorzystamy tę wyjątkową szansę? Jak wypracujemy rozpoczynające się w tym roku siedmioletnie programy spójności? Jakiej Polski i jakiej Europy chcemy za 10 lat? Oto trzy kluczowe priorytety.
Po pierwsze, ożywienie gospodarcze musi dotyczyć wszystkich Europejczyków i regionów. Lekcja wypływająca z historii gospodarczej jest oczywista: po każdym kryzysie niektóre regiony stają z powrotem na nogi, podczas gdy inne mogą utrzymywać się w stagnacji lub zapaści przez co najmniej 10 lat. Ilekroć spotykam się z decydentami różnych szczebli, zawsze podkreślam, że nie możemy odbudować połowy Europy, podczas gdy druga połowa pozostanie w tyle. Długoterminowe tendencje dają jednak powody do niepokoju: od ponad 10 lat regularnie publikujemy indeks konkurencyjności regionalnej. W przypadku kilku państw członkowskich wskazuje on na utrzymującą się i rosnącą przepaść między regionami: kilkoma dużymi miastami, często stolicami, a resztą kraju. Istnieje ryzyko, że bez podjęcia działań mitygujących nie osiągniemy w przyszłości zrównoważonego wzrostu wśród krajów członkowskich i w ich obrębie.
Koncentrując wszystkie zasoby w jednym ośrodku, zmniejszamy odporność gospodarki i tworzymy podziały społeczne. Państwa muszą strategicznie inwestować w wiele swoich regionów, w zrównoważoną sieć dużych ośrodków oraz mniejszych i średnich miast, tak aby całe terytorium pozostało aktywne gospodarczo z lokalnymi firmami i miejscami pracy, transportem publicznym, sieciami energetycznymi, systemami recyklingu i gospodarowania odpadami, opieką zdrowotną, edukacją i infrastrukturą umiejętności.
Po drugie, inwestycje muszą być ukierunkowane na czynniki stymulujące długoterminową transformację gospodarczą. Europa jest w trakcie wielkiej, podwójnej transformacji: rewolucji cyfrowej i przejścia na gospodarkę bezemisyjną. W związku z tym odbudowa nie może oznaczać powrotu do starych sposobów działania: musimy wykorzystać ten moment, by wytyczyć nowy szlak.
Państwa członkowskie muszą opracować przyszłościowe strategie rozwoju, wykorzystać specyficzne atuty poszczególnych obszarów i rozwinąć nowe kompetencje. Co najmniej połowa nowych inwestycji w zakresie spójności będzie ukierunkowana na inteligentne i ekologiczne projekty, od sieci innowacyjnych i przedsiębiorstw cyfrowych po energię ze źródeł odnawialnych. Istnieją również specjalne postanowienia dotyczące szczególnych wyzwań, takich jak regiony w dużym stopniu uzależnione od paliw kopalnych, zwłaszcza od górnictwa węgla lub elektrowni węglowych. Wsparciem dla nich będzie wspomniany nowy Fundusz na rzecz Sprawiedliwej Transformacji.
Europa ma wspólną wizję tego, co chcemy osiągnąć do 2030 r. Potrzebujemy zatem jasnych wizji pokazujących cele każdego kraju w perspektywie kolejnych 10 lat. Takie kompleksowe strategie powinny obejmować reformy niezbędne do modernizacji administracji, polityk i ram działania. Strategie te powinny również zawierać szczegółowe informacje na temat odpowiednich inwestycji, prywatnych i publicznych, w tym wsparcia europejskiego, które umożliwią ich realizację.
Po trzecie, podmioty lokalne i obywatele muszą być pełnoprawnymi partnerami. Podejmujemy fundamentalne decyzje dotyczące przyszłości: tak szeroko zakrojone decyzje wymagają konsultacji. W polityce spójności kierujemy się zasadą partnerstwa, skupiając podmioty regionalne i lokalne, partnerów społecznych i lokalne wspólnoty. Osobiście zobowiązuję się zadbać o to, by w miarę przygotowywania programów polityki spójności szybkie działanie było połączone z prawdziwym partnerstwem. Europa bliższa obywatelom to coś więcej niż tylko partnerstwo: oznacza to również zapewnienie, by dostępne środki finansowe docierały do obywateli. To oni muszą dostrzegać w swoim codziennym życiu korzyści płynące z bycia w Unii oraz wymierne rezultaty europejskiej solidarności.
Taką politykę spójności chciałabym widzieć w programowaniu na nadchodzące miesiące. I takiej Europy życzyłabym sobie za 10 lat i w dalszej przyszłości. Nadszedł czas na dokonanie zmian.
Elisa Ferreira Komisji Europejskiej odpowiada za politykę spójności i reformy