Brytyjskie MSZ kusi inwestorów i eksporterów perspektywą rozbudowy polskich dróg, kolei, energetyki - w tym nuklearnej, a także projektami edukacyjnymi i ekologicznymi. A wszystko to przy udziale unijnych pieniędzy - w sumie prawie 106-ciu miliardów euro w ciągu najbliższych siedmiu lat. Inne szanse to program ucyfrowienia kraju, rozwój usług finansowych, handel, ochrona zdrowia i kwestie bezpieczeństwa - od obronności, przez ochronę cyberprzestrzeni, po uliczne kamery policyjne. 

Nie wszystko w Polsce jest aż tak różowe. Przewodnik wymienia przeszkody: biurokrację, niejasny i dotkliwy reżym podatkowy, korupcję powolny wymiar sprawiedliwości i słabą infrastrukturę transportu. Ale brytyjskim inwestorom i eksporterom sprzyjać może w Polsce dostępność usług prawnych, europejskie standardy techniczne, istnienie wspólnego unijnego rynku i pełna ochrona własności intelektualnej - przekonuje brytyjskie MSZ. Wymiena przy tym rodzime firmy, które już działają w Polsce: Tesco, Glaxo SmithKline, AVIVA, BP, Shell, Unilever.