Ubolewam, że restrukturyzacja Poczty nastąpiła później niż w większości krajów UE – mówi Jerzy Jóźkowiak, prezes Poczty Polskiej

Czy wojna na rynku listów pomaga panu restrukturyzować spółkę i budować jej wartość?

Trzy lata temu przyjęliśmy strategię, którą realizujemy, uzupełniając o kolejne elementy. Dla nas kluczowe jest generowanie nowych przychodów, aby można było inwestować i przeprowadzać restrukturyzację. Kiedy w wyniku przegranego przetargu tracimy dwuletni przychód w wysokości około 580 mln zł, jest to oczywiście wyzwanie. Przygotowaliśmy ambitny program „Wyzwania wzrostu”, który ma przeciwdziałać skutkom tego zdarzenia.