Pod koniec I kw. 2013 r. w przedsiębiorstwach motoryzacyjnych zatrudniających ponad 9 osób pracowało 157 tys. pracowników – o 3 tys. więcej niż pod koniec zeszłego roku – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego. Liczby zbiły z tropu wszystkich, którzy wieszczyli dramatyczne spadki zatrudnienia po tym, gdy w grudniu zeszłego roku tyski Fiat zwolnił 1450 osób ze względu na brak zamówień.
Ze statystyk GUS wynika jasno, że zlokalizowane w naszym kraju firmy motoryzacyjne po cichu wracają właśnie do dawnej świetności. Zatrudnienie w sektorze motoryzacyjnym jest już na takim samym poziomie jak w rekordowym pod tym względem 2008 r. Jest tak, choć w pierwszych trzech miesiącach tego roku zlokalizowane w naszym kraju fabryki samochodów wyprodukowały tylko 123 tys. aut – o blisko 30 proc. mniej niż rok temu.
– W dwóch z trzech zakładów, jakimi kieruję, zwiększyłem zatrudnienie o 15–20 proc. – przyznaje Krzysztof Rozenberg, szef trzech spółek z dawnego holdingu FSO.