Choć operatorzy komórkowi zarzekali się, że nie ma już pola do obniżek cen, rozpoczęła się właśnie kolejna wojna cenowa. Orange wprowadził na rynek nową markę komórkową nju.mobile, która obniża próg wejścia w nielimitowane oferty z obecnych ok. 90 do 57 zł miesięcznie, i to bez stałej umowy. To cios wymierzony głównie w Playa, który dotąd pozycjonował się jako najtańsza alternatywa na rynku. Ten, chcąc utrzymać wizerunek, już odpowiedział równie tanią ofertą. Plus i T-Mobile zastanawiają się, co zrobić.

W nju.mobile nielimitowane rozmowy, SMS-y i internet (1 GB, potem wolniejsza transmisja) można mieć za 57 zł. Wystarczy zaś tylko 29 zł, by korzystać z samych nieograniczonych rozmów do wszystkich. Oferta – bez telefonu – dostępna jest w formie pre-paid i abonamentowej (w tym ostatnim przypadku umowa z nju.mobile obowiązuje tylko przez 30 dni i automatycznie się przedłuża, ale można z niej zrezygnować bez żadnych kar). Zaledwie kilka godzin po prezentacji tej oferty Play odpowiedział: rzecznik sieci i członek zarządu siedząc w samochodzie rajdowym, w pełnym rajdowym ekwipunku, ogłosili start nowej oferty Red Bull Mobile – 29,50 zł za nielimitowane rozmowy do wszystkich. Oferta z SMS i internetem (2 GB) kosztuje 59,5 zł.

– Coś trzeba było ad hoc zrobić, to zrobili, ale finezji i pomysłu w tym nie widać. Nju.mobile nie da się skopiować na kolanie – skomentował Wojciech Jabczyński, rzecznik Orange.

– Oferta nju.mobile namieszała na rynku. Szybka reakcja Playa świadczy o tym, że nowa marka jest dla niego zagrożeniem. Atakuje segment ofert za 30–60 zł bez telefonu, w którym ten operator czuje się najmocniejszy – tłumaczy Witold Tomaszewski, wydawca branżowego serwisu Telepolis.pl.

Maciej Witucki, prezes Orange Polska, podkreśla, że nju.mobile to próba dotarcia do osób w wieku między 15. a 36. rokiem życia, zwracających uwagę na ceny. Potencjał rynku określono na kilkaset tysięcy klientów w ciągu roku.

Analitycy są zgodni, że nowa strategia Orange może przyhamować tempo wzrostu Playa, ale nie tylko. Piotr Owdziej, analityk KBC Securities, uważa, że oferta nju.mobile jest bardzo atrakcyjna dla klienta, co – paradoksalnie – może się negatywnie odbić na samym Orange. – Nju.mobile obniża barierę cenową dla ofert no limit. Klienci potrafią liczyć, a tu za 29 zł miesięcznie mogą rozmawiać bez ograniczeń. Oczekiwałbym migracji pewnej grupy klientów do nju.mobile z Orange. A to może się przełożyć na spadek wpływów tej firmy – tłumaczy Piotr Owdziej.

Co na to konkurenci – Plus i T-Mobile? Aleksandra Gieros-Brzezińska, rzecznik Plusa, odpowiedziała, że sieć nie szykuje odpowiedzi na nju.mobile. Z kolei PTC, operator sieci T-Mobile i Heyah, w reakcji na działania Orange i Playa zapowiedział, że w tym tygodniu też wprowadzi w jednej ze swoich marek ofertę bez telefonu.