Polska największym beneficjentem unijnego budżetu

autor: Jędrzej Bielecki11.02.2013, 07:03; Aktualizacja: 11.02.2013, 10:30

Polska będzie największym beneficjentem unijnego budżetu na lata 2014–2020. Ale w tym czasie sporo więcej będziemy również wpłacali do wspólnotowej kasy – po ok. 3,8 mld euro rocznie. Dawniej było to 2,4 mld euro.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (6)

  • ewer(2013-02-11 13:14) Zgłoś naruszenie 00

    WAŻNE !!!
    Rząd Donald Tuska oficjalnie przedstawia wyniku szczytu jako wiekopomny sukces. Jego miarą ma być wzrost środków przyznanych w Unii do 106 mld euro w perspektywie 2014-2020 w stosunku do 102 mld środków dostępnych w dotychczasowej perspektywie 2007-2013.

    Od czasu wyborów parlamentarnych w 2011 r. wielkość środków z Unii dla Polski stała się zasadniczym elementem komunikacji społecznej rządu w przekazie relacji z Brukselą. Donald Tusk „zapomina” jednak opowiedzieć Polakom o istotnej części budżetowej układanki. Epatując nas wpływami z Unii rząd nie wspomina o polskiej składce do Unii.

    Na składkę do Unii składają się opłaty uzależnione od Dochodu Narodowego Brutto, VATu oraz ceł. Im większy DNB (w Polsce niewiele różniący się od PKB), VAT i import, im gospodarka szybciej się rozwija, tym składka większa. Polska na tle większości państw Unii w perspektywie 2007-2013 rozwijała się szybciej. Adekwatnie do tego składka Polski rosła również szybciej. Perspektywę 2014-2020 zaczniemy niestety od najwyższej w historii składki Polski.

    Tymczasem oprócz niższej składki w powodu słabej koniunktury (z recesją włącznie) na zachodzie, rządy Wielkiej Brytanii, Holenderski i Szwedzki korzystają z rabatu w składce. Inni płatnicy netto również walczyli o składkowe rabaty. Rząd i media na razie milczą o tym problemie. Obawiam się, że rząd Polski kotwicząc swoją strategię o poziom wydatków pominął walkę o rabat dla Polski w składce uzasadniony szybszym niż reszta Unii tempem rozwoju gospodarczego Polski. Brak rabatu oznacza, że po zapłaceniu składki w Polsce zostanie mniej środków niż w poprzedniej perspektywie. O ile?

    Zakładając, że rząd Tuska nie wywalczył rabatu w składce dla Polski (Paweł Graś już chyba by o tym trąbił), bazując na rządowych prognozach koniunktury gospodarczej (projekt ustawy budżetowej na 2013 r.) składka będzie kształtować się następująco.



    Żródło: obliczenia własne na podstawie uzasadnienia projektu ustawy budżetowej na 2013 r. (tablica 1 - dane do roku 2016), Zestawienia transferów finansowych Polska-Unia Europejska (Ministerstwo Finansów) oraz ostrożnej ekstrapolacji na lata 2017-2020 trendów założonych przez Ministerstwo Finansów.

    W perspektywie budżetowej 2007-2013 składka Polski do Unii wyniesie ok. 24 mld euro. Natomiast w perspektywie 2014-2020 składka wzrośnie ponad półtora razy do ok. 40 mld euro. Za lata 2007-2013 dostaniemy netto ok. 78 mld euro (102-24) , a w latach 2014-2020 dostaniemy ok. 66 mld euro netto (106-40). Środki netto dostępne dla Polaków spadną aż o 12 mld euro tj. o 15 %. Smaczku dodaje fakt, że cały budżet Unii został zmniejszony tylko o ok. 4 %. Polska poprzez większą składkę ponosi ponadprzeciętny koszt oszczędności budżetowych Unii. Zostaliśmy ukarani za lepsze wyniki gospodarcze niż strefa euro i pomagamy „starej” unii ratować ich finanse publiczne.

    Wysokość przyszłej składki Polski do Unii jest oparta o rządowe prognozy. Rząd jest oskarżany o zawyżenie tych prognoz. W przypadku słabszej koniunktury składka będzie niższa i skala utraty przez Polskę funduszy unijnych netto zmniejszy się. Przy jakiej dynamice PKB środki z Unii netto nie zmienią się? Aby składka w latach w latach 2013-2020 wyniosła ok. 28 mld euro (wzrost o 4 mld euro kompensujący wyższe o 4 mld euro środki dla Polski) nasz PKB powinien… spadać o ok. 4 % rocznie w każdym roku nowej perspektywy 2014-2020. Niezła perspektywa.

    Odpowiedz
  • pod prąd(2013-02-11 10:38) Zgłoś naruszenie 00

    czyli że z rocznych dotacji 10 mld euro musimy wpłacac 3,8 mld euro ! to oznacza 25 mld zł rocznie.

    chce wszystkim entuzjastom tuska przypomnieć, ze roczny koszt obsługi już isniejącego długu publicznego wynosi 44 miliardy złotych !

    więc pytam się tych wszystkich zachwyconych, po co dalej sie zadłużać, czy samorządy mają pieniadze aby skorzystac z oferty kolejnych darowizn (30% udzuiał własny) ?
    Przeciez już nie mają na szpitale i pensjke dla nauczycieli !

    myślcie tuskomaniacy, myślcie choć odrobinę !

    A LOT TUSK SZYKUJA DLA gen CZEMPIŃSKIEGO !

    skąd oni wszyscy z "demokratycznej rewolucji" mają taka kasę ?

    Odpowiedz
  • Iwona(2013-02-11 10:10) Zgłoś naruszenie 00

    Dokładnie paprykarz, w przeliczeniu na mieszkańca to już nie jest tak różowo jak głoszą pro-Tuskowe media..

    Odpowiedz
  • paprykarz(2013-02-11 09:34) Zgłoś naruszenie 00

    Na glowe mieszkanca Polska otrzymala jekies 15 000 ojro, na wegrzech np 23, podobnie slowacaj czy litwa - Pranie mózgu c.d... no lemingi, cos nie tak??
    Oczywiscie trzeba o tego odjac toco wplacamy do ue +
    który z was, polacy, oprócz firm szkoleniowych - zobaczyl ta kase?!

    Odpowiedz
  • Pomyslowy dobromir(2013-02-11 09:17) Zgłoś naruszenie 00

    Kasy jest troche, wszystkiego kolesie nie rozdrapia, bariery sa, zawsze cos zostanie, wzazne aby bilans pezynajmniej troche wyszedl na plus, drogi mamy jake mamy, ekologiczne, z ekranami dzwiekoszczelnymi, ile za to moglo y byc wsparcia dla mlodych, na pezedszkola, zlobki, ale na tym kolesie nie zarobia, przy drogach padlo setki firm, plajty i tragedie ludzkie, teraz na tapecie bedzie kolej, ci co maja zarobic zarobia, a reszta? Ale i tak cos w koncu z tego balaganu prowadzonego przez nieudacznikow zostanie a czy beda to robili koledzy z po, pis, psl, sld, palikotki nie ma znaczenian az dziw ze nikt nie wymyslil jeszcze projektu na zagospodarowanie srodkow unijnych zleceniobiorca ktos z top consalting, mieli bysmy zapewne i film w 3D troche ffajnych reklam we wszystkich kotroche knferncji, paneli, dyskusji, czwarta wladza miala by co pisac bo ostatnio nudnawo, a na koniec i dla cba czy prokuratury cos by sie zalazlo i wszyscy zadowolenianalach tv, i prasa by cos dostala radio bynas przywitalo na dzien dobry

    Odpowiedz
  • Szkoda że mniej dla rolników(2013-02-11 09:11) Zgłoś naruszenie 00

    Bo to jest żywa gotówka co miesiąc dla każdego rolnika...


    A Fundusze Strukturalne... jak to w Polsce ... rozpływaja sie we mgle... potem Państwo płaci powykonawcom (czytaj Faktycznym Wykonawcom) bo ten tzw. Generalny Wykonawca który bierze gotówke za darmo - znika.

    Tak więc - Jest pole do DUŻYCH USPRAWNIEŃ ...I USZCZELNIENIA SYSTEMU.

    UMOWY ...wszystkie do kontroli przed PODPISANIEM...by nie było że jakoby nic nie mozna zrobić bo no taka umowa się podpisała... sama się podpisała.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane