Koniec drobnych monet. Sprawdź, na czym polega projekt ustawy o zaokrągleniu płatności

15.01.2013, 10:49; Aktualizacja: 15.01.2013, 10:53
Zgodnie z zapisami projektu ustawy, zaokrąglaniu do pięciu groszy ulegałby jedynie rachunek końcowy płatny gotówką, a nie ceny poszczególnych produktów.

Zgodnie z zapisami projektu ustawy, zaokrąglaniu do pięciu groszy ulegałby jedynie rachunek końcowy płatny gotówką, a nie ceny poszczególnych produktów.źródło: ShutterStock

Narodowy Bank Polski przedstawił we wtorek przesłany do Ministerstwa Finansów projekt ustawy o zaokrąglaniu płatności wraz z uzasadnieniem. Jego celem jest znaczące ograniczenie zapotrzebowania na monety jedno- i dwugroszowe w obiegu.

wróć do artykułu

Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Informacja prasowa
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Komentarze (8)

  • Joszka(2013-01-16 09:39) Zgłoś naruszenie 00

    1 i 2 groszówki świetnie się sprawują jako podkładki i dlatego nie powinno ich zabraknąć

    Odpowiedz
  • DJ(2013-01-16 08:57) Zgłoś naruszenie 00

    LOL. Leję z pomysłów wprowadzenia cen kończących się na pełnych złotych zamiast .99. No tak... to nam się NAPRAWDĘ opłaci!

    Odpowiedz
  • Renifer(2013-01-16 08:52) Zgłoś naruszenie 00

    Śmieszne te komentarze...
    Pani się oburza że zbyt ciężko pracuje na jednego grosza. Niech Pani pomyśli ile czasu pani oszczędzi w skali roku jak nie będzie pani musiała przy kasie wygrzebywać drobniaków za każdym razem. A jeśli czas nie jest dla Pani tak cenny to zawsze można kartą zapłacić.
    Do pana który uważa że będziemy dopłacać na zaokrągleniach - raz zaokrąglenie będzie w dół, raz w górę - średnio nie stracimy na tym nic. Poza tym można kupować taką ilość produktów żeby zaokrąglenie było zawsze w dół np. 3*0,99 = 2,97 => 2,95. I to Pan będzie tym cwaniakiem który skubie innych :)
    Jeśli mam zapłacić nawet kilkadziesiąt groszy więcej w skali roku a państwo na mnie zaoszczędzi w przeliczeniu złotówkę rocznie (40 mln na wszystkich obywateli) to tych kilkadziesiąt groszy zysku może iść na szpitale, szkoły, drogi czyli i tak do mnie wróci.
    Mieszkałem parę lat w Finlandii gdzie takie rozwiązanie funkcjonuje i jakoś się nie poczułem z tego powodu biedniejszy.

    Odpowiedz
  • czarny(2013-01-16 08:28) Zgłoś naruszenie 00

    To wszystko jest robione w ramach przyszłego przyjęcia przez Polskę waluty euro. Z monet zostaną jedynie nominały od 5 groszówek w górę, tak jak w krajach europejskich jest 1 eurocent. Chyba pisać dalej nie muszę jak będzie wyglądał przelicznik przy przechodzeniu na euro.

    Odpowiedz
  • eryk(2013-01-16 05:10) Zgłoś naruszenie 00

    Zaczyna sie powtorka z PRL-u! Najpierw wycofano monety z obiegu, potem zaczal sie druk banknotow o coraz wyzszych nominalach. Czy jest juz przygotowany do druku banknot 500 zlotowy? Dlaczego w krajach UE nadal sa w obiegu eurocenty i jakos nikt nie zamierza ich wycofywac z obiegu. Dlaczego mamy doplacac do kupowanych towarow przy tzw. zaokragleniach, przeciez nie jestesmy tak naiwni, zeby nie zauwazyc co nas czeka.

    Odpowiedz
  • oburzona(2013-01-15 23:20) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego znowu z naszych portfeli mamy płacić za jakieś uciążliwości transakcji handlowych. Dla mnie nie jest problemem wyszukać te śmieszne ...groszy, problemem jest brak kasy w skarbonce państwa. I zamiast wycofać z półek ceny zakończone np. na 0,99gr, łatwiej skasować obywatela parę groszy więcej. Liczba obywateli RP pomnożona ot chociażby przez 1gr ile wyniesie??? Jestem przeciw ustawie i nie będę nikomu darowała ani jednego grosza, bo na niego zbyt ciężko pracuję.

    Odpowiedz
  • bubel(2013-01-15 22:13) Zgłoś naruszenie 00

    gdy była denominacja złotego, to oczywiste było, że do 5 groszy zaokrąglenia były w dół, a 5 groszy i powyżej tych 5 groszy w górę. Kto wymyślił te dziwaczne przeliczenia groszy do zaokrąglenia. Po co ludziom wodę z mózgu. Prosto i na temat. Kiedyś nie zastanawiano się czy Polak straci na zaokrąglaniu i deprecjacji złotego do nominałów milionów złotych na miesiąc. Rąbali każdego jak się dało i nikt nie protestował. Wypłata w milionach złotych starczała zaledwie do 15-go.

    Odpowiedz
  • karbol(2013-01-15 14:29) Zgłoś naruszenie 00

    Cytaty z artykułu:

    1. "W 2012 roku Narodowy Bank Polski przekazał łącznie do banków komercyjnych 527 milionów sztuk monet o nominałach 1 i 2 grosze. "
    2.
    "Roczne koszty NBP związane z biciem 1 i 2 groszówek wynoszą obecnie około 40 milionów złotych."

    Odnieśmy się do nich. Cytat 1 i 2 :

    Z prostego rachunku: 527 milionów sztuk monet za 40 milionów zł to jest około 8 groszy za monetę.
    Taka moneta może zrobić obrót w wysokości kilku złotych, jeśli będzie w stałym obiegu. Oczywiście, jeśli nie wyląduje w skupie metali kolorowych, ale po co sprawdzać skupy, skoro można tam sprzedać transformatory po 18 tysięcy i
    nikt ich nie może znaleźć.
    A monety ze znakiem orła na rewersie są pod szczególną ochroną prawa.
    Komu w Polsce zależy na przestrzeganiu prawa...

    Pani Barbara Jaroszek kłamie. 7 miliardów monet nie mieści się w skarbonkach.

    7 miliardów monet 1 groszowych (po 1.64 g za szt) lub 2 groszowych ( po 2,13 g na szt) co średnio daje 1,88 g za szt , waży razem nieco ponad 13 MILIONÓW KILOGRAMÓW.
    Kilogram monet na przeciętną rodzinę. Ktoś z czytelników ma w domu lub w portmonetce kilogram monet 1 lub 2 - groszowych? (Około 500 szt)

    Trzeci cytat:

    "Dodatkowo wiele przedsiębiorstw handlowych, banków oraz firm zajmujących się obrotem pieniędzmi wskazuje na niewspółmiernie wysokie – w stosunku do ich wartości – koszty przeliczania, sortowania, pakowania oraz transportu monet jedno- i dwugroszowych."

    Jaki kretyn narzeka w, że w supermarketach jedno i dwugroszówki używane są na tony? Przecie to supermarkety stosują ceny kończące się na ,99 zł.

    No i sprawa najważniejsza > też cytat:

    "Według naszych szacunków, wzrost wydatków przeciętnego konsumenta wyniósłby ewentualnie nie więcej niż kilkadziesiąt groszy rocznie – mówi Marcin Kaszuba, dyrektor Departamentu Komunikacji i Promocji NBP."

    Jakie prawo ma jakiś Marcin Kaszuba by decydować o wzroście moich wydatków o chociażby kilka groszy rocznie?

    Przecież on utrzymuje się z moich pieniędzy i ma działać dla mojego dobra, a nie tłumaczyć mi, że będzie mi lepiej, jak zedrze ze mnie jeszcze parę groszy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane