Publiczna dyskusja na temat przyjęcia przez Polskę wspólnej, europejskiej waluty wróciła w połowie grudnia za sprawą wypowiedzi premiera Donalda Tuska. Szef rządu zapowiedział, że będzie do tego przekonywał wszystkich partnerów politycznych.

– Polski rząd aktywnie uczestniczy w negocjacjach dotyczących unii bankowej, a także Polska zamierza przyjąć pakt fiskalny, a zatem są to działania, które służą silniejszej integracji gospodarczej w UE, a przede wszystkim w strefie euro – mówi Jakub Borowski Agencji Informacyjnej Newseria.

Główny ekonomista Kredyt Banku w tym właśnie upatruje powodów, dla których wrócił dziś temat głębszej integracji Polski z eurostrefą. Niechęć do przyjęcia wspólnej waluty pozostawałaby w głębokim dysonansie z decyzjami czysto politycznymi. Po drugie, przed przyjęciem euro należy przeprowadzić szeroką kampanię społeczną, która rozwiałaby wszelkie ewentualne wątpliwości z tym związane.

Tych nie brakuje, na co wskazują rezultaty badań, sondujących chęć Polaków do przyjęcia europejskiego pieniądza, przeprowadzonych przez Ipsos Observer na zlecenie Ministerstwa Finansów. Wynika z nich, że przeciwne zamianie złotówki na euro jest 56 proc. społeczeństwa. Co trzeci z nas jest za. W ciągu roku odsetek niechętnych europejskiej walucie wzrósł o 3 punkty procentowe.

Wynika to głównie z kłopotów, z jakimi zmaga się dzisiaj strefa euro. Mówi się, że niektóre kraje, takie jak Grecja czy Hiszpania, mogą opuścić jej szeregi. Nierzadkie też są głosy o możliwym rozpadzie całej grupy. Nawet wśród tych polityków, którzy dotąd entuzjastycznie nastawieni byli do pomysłu integracji walutowej, dziś widać sceptycyzm.

– Wynika to z retoryki, która została przyjęta, zgodnie z którą najpierw trzeba ugasić pożar, potem odbudować dom, a potem dopiero się do niego wchodzić – uważa Borowski.

Problem w tym, że tendencję spadkową poparcia dla euro, której dziś jesteśmy świadkami, może być trudno odwrócić. Niełatwo będzie przekonać większą część społeczeństwa do przyjęcia nowej waluty. Działania rządu, wypowiedzi poszczególnych polityków, przekonujących do korzyści płynących z naszej integracji z eurostrefą, mogą tu okazać się kluczowe.