Dwie trzecie ankietowanych przez instytut Homo Homini twierdzi, że nasz kraj powinien zostać przy złotym i nie przyjmować wspólnej waluty. Jednak stojący u steru państwa politycy nie mają wątpliwości: musimy wejść do Eurolandu. Pytanie tylko, jak to zrobić i kiedy.

Przyjęcie europejskiej waluty to nie tylko korzyści, lecz także miliardowe zobowiązania, które trzeba by podjąć

Polacy nie chcą euro – wynika z sondażu przeprowadzonego przez Homo Homini dla DGP. Przeciwko jest 62,5 proc. ankietowanych, za – jedynie 29,7. Przekonanie Polaków do zmiany zdania będzie trudne, bo akcesja do unii walutowej w perspektywie 4–5 lat kosztowałaby nas naprawdę dużo.