Największy operator komórkowy w Polsce pracuje nad aplikacją, która wydatki na kupowane w sieci treści wydawców prasowych, gry czy muzykę będzie doliczać do rachunku za telefon. Szykuje się tym samym do wejścia na rynek płatnych treści w internecie. – Obecnie dostępne narzędzia są ograniczone. Z jednej strony mamy AppStore, z drugiej Google Play, ale klienci nie bardzo chcą w ten sposób kupować. Choćby z powodu konieczności udostępniania kart kredytowych – tłumaczy Miroslav Rakowski, prezes T-Mobile.

I opisuje, jak działać będzie to narzędzie: – Gdy klient wejdzie na interesującą go stronę z płatnymi treściami, będzie mógł za nie zapłacić bez konieczności podawania numerów karty kredytowej czy robienia przelewu – system po prostu wliczy mu to do comiesięcznego rachunku. Stworzymy odpowiedni interfejs dla użytkownika, a potem rozliczymy się już z wydawcami na przykład prasy czy gier. To będzie narzędzie, które przyczyni się do wzrostu sprzedaży wartościowych treści w internecie – tłumaczy DGP.

T-Mobile to kolejny gracz, który planuje wejść na ten rynek. Jesienią zadebiutowały Piano Media, słowacka platforma, która sprzedaje dostęp do cyfrowych gazet i magazynów sześciu wydawców, wśród których są Agora, Ringier Axel Springer Polska, Polskapresse czy Polskie Radio. Za 19,90 zł miesięcznie czytelnik ma dostęp do oferty ponad 40 internetowych serwisów. Na własną rękę swoje treści sprzedają z kolei Polityka i Dziennik Gazeta Prawna.

– Lepiej sprawdza się sprzedaż dostępu do wszystkich treści w jednym pakiecie niż oferowanie ich w kawałkach. Powracający czytelnicy odpowiadają już za jedną trzecią wszystkich dokonywanych płatności – mówi DGP Peter Richards, szef Piano w Polsce. Operator wprowadza nowości, w tym na przykład możliwość kupowania dostępu na urządzeniach mobilnych, i namawia do współpracy kolejnych wydawców. Rozmowy z wydawcami czekają też T-Mobile, które będzie gotowe z własnym systemem w pierwszej połowie przyszłego roku.

Coraz większa konkurencja i kurczący się rynek zmuszają telekomy do szukania nowych źródeł przychodów. W przyszłym roku wpływy sieci komórkowych, jak szacuje firma badawcza Audytel, skurczą się o ok. 5 proc. To efekt dużego nasycenia rynku i wojen cenowych, które obniżają wpływy operatorów. Jedyny rosnący segment rynku – internet mobilny – stanowi na razie zaledwie 11 proc. przychodów.

– Ceny usług spadają i nadal będą spadać, to efekt konkurencji. Wszystko zależy teraz od tego, czy będziemy umieli skłonić klientów, by chcieli kupić nową wartość, rozbudowaną ofertę produktów i usług za taką cenę, która pozwoli nam przynajmniej utrzymać przychód na obecnym poziomie, a najlepiej go zwiększyć – tłumaczy Wojciech Pytel, członek zarządu Polkomtelu, operatora sieci Plus.

Telekomy próbują budować tę wartość na dwa sposoby. Jednym są najnowsze gadżety – smartfony i tablety – oferowane klientom przeważnie za złotówkę w abonamencie. Plus na początku przyszłego roku użyje nowej broni w tym pojedynku, czyli smartfonów obsługujących internet mobilny LTE, który pozwala na transmisję danych z prędkością około 100 Mbit/s. Pozostali operatorzy będą musieli poczekać na taki marketingowych wyróżnik co najmniej do drugiego półrocza przyszłego roku. Do tego czasu będą sprzedawać smartfony i tablety obsługujące internet HSPA+, pozwalający na przesył danych z prędkością do 42 Mbit/s.

Coraz nowocześniejsze i połączone z internetem urządzenia to z kolei klucz do sprzedaży klientom dodatkowych usług. Każdy z operatorów ma w tym przypadku inną strategię. T-Mobile, dotychczas niestawiający na treści tak bardzo jak konkurenci, w przyszłym roku planuje to zmienić. Operator pracuje nad systemem, który pozwoli jego użytkownikom płacić za treści w sieci jednym kliknięciem, a koszt wpisywany będzie bezpośrednio na rachunek klienta u operatora.

– Możemy zaoferować wydawcom znacznie większy zasięg oraz dostęp do ogromnej bazy klientów. Jesteśmy ekspertami w kwestiach bezpieczeństwa danych i dlatego klienci nam ufają. Dzięki temu możemy im zaoferować dodatkowe usługi, które zostaną doliczone do ich rachunku telefonicznego. To jest przykład naszej strategii, jeśli chodzi o media: albo rozwijanie narzędzi technologicznych, albo partnerstwa – mówi Miroslav Rakowski, prezes T-Mobile.

Konkurenci – Plus i Orange – stawiają na muzykę i treści wideo. Plus sprzedaje klientom dostęp do muzyki, gazet i książek za pośrednictwem takich serwisów, jak Muzodajnia.pl czy Plusoczytelnia.pl. Operator wciąż zapowiada jednak bardziej rozbudowaną ofertę w pakietach dla swoich klientów. – Kolejnym tematem jest wideo dostarczane za pomocą internetu mobilnego, ale to trudny temat, bo wykorzystuje ogromne zasoby sieci. Wciąż nad tym pracujemy – dodaje Wojciech Pytel z Polkomtelu. Rynek oczekuje ofert pakietowych z dostępem do wideo i zasobów programowych Ipli, należącej do innego podmiotu w grupie – Cyfrowego Polsatu. W muzykę zainwestował także Orange, który oferuje klientom swojej sieci dostęp do muzycznego serwisu Deezer, a dzięki współpracy z platformą n – także dostęp do oferty telewizyjnej w pakietach.