Udziały trafiły do amerykańskiej firmy private equity Leonard Green & Partners z Los Angeles, do której m.in należy marka J Crew. Sieci sklepów wyceniono na 2 mld funtów (3,2 mld dolarów) – potwierdził 60-letni przedsiębiorca. Uzyskana cena jest dwukrotnie wyższa od spodziewanej, co wskazuje na siłę marki – ocenia Nick Bubb, niezależny analityk rynku detalicznego.

Arcadia planuje zwiększenie inwestycji w USA i na całym świecie. Biznesman mieszkający w Monaco pojawił się w USA ze sklepem Topshop na Manhattanie w 2009 roku. Teraz zamierza utworzyć około 20 placówek w Ameryce, głównie na terenie sieci domów towarowych Nordstrom.

Dalsza ekspansja „mogła okazać się trudna, jeśli byłaby realizowana samodzielnie” – twierdzi Honor Westnedge, analityk Verdict Research, co sprawia, że sprzedaż udziałów była „niezbędnym posunięciem”. 

Transakcja zapewni Arcadii pole manewru w przygotowaniu ekspansji albo samodzielnie, albo w partnerstwie z firmą Leonard Green. Magnat brytyjskiego rynku detalicznego nie dawał znaku życia na froncie akwizycji od 2005 roku, kiedy kupił sieć handlową Etam na Wyspach. Rok wcześniej Green próbował, ale bez skutku, przejąć grupę Marks & Spencer, największą w Wielkiej Brytanii sieć sklepów odzieżowych, za 9,1 mld funtów.

Dzisiejsza transakcja zagwarantowała, że obie sieci Topshop oraz Arcadia nie mają zadłużenia w bankach. Arcadia, do której należą marki Dorothy Perkins, Evans i Miss Selfridge, podała w zeszłym miesiącu, że jej zyski przed opodatkowaniem za rok finansowy upływający 25 sierpnia wzrosły o 25 proc. Green kupił konglomerat w 2002 roku, a dwa lata wcześniej został właścicielem sieci domów towarowych BHS.

Do przedsiębiorcy urodzonego w Londynie należy ponad 615 licencjonowanych sklepów na całym świecie.