Koncern Sharp Corp. może szukać ostatniej deski ratunku, na którą decydują się japońskie firmy zagrożone bankructwem, czyli zwrócić się o pomoc do japońskiego rządu – pisze agencja Bloomberg.

Wobec nieuchronnego zbliżania się w 2013 roku terminu wykupu obligacji wymiennych na kwotę 200 mld jenów (2,5 mld dolarów), Sharp może zwrócić się o pieniądze do jednej z dwóch agencji rządowych: Enterprise Turnaround Initiative Corp. lub Innovation Network Corp. of Japan – uważa Fumiaki Sato, współzałożyciel firmy doradczej Sangyo Sosei Advisory z Tokio. Sharp nie zdołał bowiem pozyskać inwestycji kapitałowej w wysokości 67 mld jenów z Foxconn Technology Group, kontrolowanej przez tajwańskiego miliardera Terry Gou.

W pierwszym półroczu Sharp stracił 103 mld jenów, gdyż japońskie firmy elektroniczne borykają się ze spadkiem popytu i konkurencją ze strony południowokoreańskiego rywala Samsung Electronics. Równocześnie wysoki kurs jena zjada w znacznym stopniu zyski generowane ze sprzedaży za granicą. W zeszłym roku Sharp, podobnie jak dwaj inni potentaci japońskiego przemysłu elektroniki użytkowej – Sony i Panasonic – zanotował rekordowe straty.

Japoński rząd stworzył już właściwie precedens bail-outu udzielając dwa lata temu pomocy ratunkowej dla narodowego przewoźnika – Japan Airlines. Fundusz ETIC wtłoczył wtedy w linie lotnicze 350 mld jenów, a zobowiązania Japan Airlines we wniosku o bankructwo oszacowano na 2,32 bln jenów.

Reklama

„Japonia nie ma innego wyjścia, jak udzielać pomocy firmom, które jej potrzebują, ze względu możliwe reperkusje dla gospodarki” – argumentuje Yuuki Samurai, prezydent Fukoku Capital Management w Tokio – „Jeśli Sharp upadnie, dojdzie do likwidacji wielu miejsc pracy, w tym wśród dostawców, i tego wpływu nie można ignorować”.

Notowania Sharpa spadły dzisiaj w Tokio o 6,7 proc. do 154 jenów za akcję. W tym roku wartość rynkowa firmy z Osaki skurczyła się o 77 proc. W zeszły czwartek Sharp ostrzegł, że na koniec obecnego roku finansowego, upływającego 31 marca, firma może zanotować straty w kwocie 450 mld jenów, wobec zeszłorocznych strat rzędu 376 mld jenów.

Cześć japońskich deputowanych kwestionuje zasadność wydawania publicznych środków na pomoc dla korporacji z obawy, że wtedy rzeczywiście powstanie precedens państwowego bail-outu.

Sharp ma wiele centrów produkcyjnych za granicą, w tym fabrykę modułów LCD do telewizorów z linią produkcji odbiorników TV w Łysomicach pod Toruniem. Polskie centrum produkcyjne obsługuje rynek europejski. Na terenie „Sharp Crystal Park”, liczącego 177 ha, znajdują się także zakłady dostawców materiałów niezbędnych do produkcji LCD. Fabryka działa od 2007 roku.