Autopromocja

Ryanair: balansuje na granicy bezpieczeństwa

Michael O’Leary z Ryanair.
Michael O’Leary z Ryanair.Bloomberg / Paul McErlane
14 sierpnia 2012

Irlandzkie media przekonują, że Ryanair bierze tyle paliwa, aby tanio latać, a w razie potrzeby wymusić priorytetowe lądowanie. Wszystko jest zgodne z prawem, ale wątpliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa.

W ciągu zaledwie jednej doby trzy samoloty Ryanaira lądujące na lotnisku w hiszpańskiej Walencji wystosowały sygnał „mayday” ze względu na zbyt niski poziom paliwa. Zdaniem irlandzkich mediów powodem takiego stanu rzeczy jest oszczędnościowa polityka firmy, a sam proceder jest balansowaniem na granicy bezpieczeństwa. Na polskich lotniskach podobne sytuacje się nie zdarzały.

Mayday, mayday

O feralnym 26 lipca napisał dubliński „Sunday Independent”. Trzy maszyny irlandzkich linii planowo miały wylądować w Madrycie, jednak ze względu na złe warunki atmosferyczne (silną burzę) zostały odesłane na lotnisko w odległej o 300 km Walencji. Każdy z nich ze względu na niski poziom paliwa w zbiornikach zgłosił komunikat „mayday”, oznaczający stan zagrożenia. W przypadku dwóch samolotów odstęp czasowy między sygnałami wynosił zaledwie trzy minuty. W rezultacie kontrolerzy lotów musieli przyznać maszynom irlandzkiej firmy priorytet przy lądowaniu, czyli przepuścić je przed samolotami innych linii.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.