Zdaniem banku Polska i Słowacja są w Europie Środkowej i Wschodniej najbardziej odporne na kryzys unijnej waluty
Efekty kryzysu zadłużenia w strefie euro odczuwalne są coraz bardziej na Wschodzie. Większość postkomunistycznych państw w Europie i Azji zanotuje w tym roku mniejszy wzrost gospodarczy niż w roku ubiegłym – wynika z najnowszego, przedstawionego dzisiaj raportu Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Jednym z nielicznych wyjątków jest Polska, której EBOiR nawet minimalnie podwyższył prognozę.
Z racji geograficznej bliskości problemy unijnej waluty najmocniej uderzają w regiony Europy Środkowej i krajów bałtyckich oraz Europy Południowo-Wschodniej, które w tym roku będą się rozwijać w tempie odpowiednio 1,7 oraz 0,7 proc. PKB, podczas gdy w 2011 r. było to 3,5 i 2,2 proc. Wynika to z wycofywania się części zachodnich banków z tych rynków w związku z problemami na u siebie. A to przekłada się na mniejsze możliwości uzyskania kredytu przez firmy, a także zmniejszenie bezpośrednich inwestycji zagranicznych w krajach regionu. Szczególnie dotyczy to Bałkanów, gdzie sektor bankowy jest silnie powiązany z krajami mocno dotkniętymi kryzysem, jak Grecja czy Włochy.