Hamuje wzrost importu i eksportu. Ale wbrew oczekiwaniom – bardzo powoli. Na dodatek polscy eksporterzy zyskują na spowolnieniu w strefie euro.
W lutym eksport towarów wyniósł 11,7 mld euro. Był o niecałe 0,7 mld euro, czyli o 6,2 proc., wyższy niż przed rokiem. Import natomiast wyniósł prawie 12,6 mld euro. To 0,8 mld euro, czyli o 7 proc., więcej niż w lutym ubiegłego roku – podał NBP. W efekcie ujemne saldo obrotów handlowych nieco przekroczyło 800 mln euro. Dane te są pewnym zaskoczeniem dla rynku.
Ekonomiści spodziewali się spowolnienia tempa wzrostu eksportu nawet do 5 proc., a importu do 7 proc. Choć przyznać trzeba, że wzrost importu niemal w połowie wynika z przyrostu importu ropy naftowej, który był spowodowany wzrostem cen tego surowca na rynkach światowych. – Ale to nic nowego, z taką sytuacją mieliśmy już do czynienia choćby w styczniu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.