"Poważnie rozważamy podwyżke stóp procentowych, ale to jest mocno uzależnione od stanu polskiej gospodarki. Nic nie jest wykute w kamieniu, a więc i podwyżki stóp są bardzo bliskie. Na pewno natomiast nie można już mówić o obniżaniu stóp procentowych" - powiedział Belka na konferencji po posiedzeniu Rady.

Prezes NBP dodał, że decyzja odnośnie stóp na majowym posiedzeniu Rady będzie podjęta w zależności od danych z gospodarki, szczególnie o głębokości spowolnienia. W mniejszym stopniu będzie natomiast brany pod uwagę miesięczny spadek czy wzrost inflacji, ponieważ z powodu bazy statystycznej w przypadku tego wskaźnika należy oczekiwać dużych wahań. 

"Nie sugerujemy się wysokością wskaźnika CPI w marcu, ale tym czy spowolnienie gospodarcze nastąpi i jak będzie głębokie. Tym bardziej, że część członków Rady widzi dobre perspektywy dla naszej gospodarki" - podsumował Belka.

"Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na dotychczasowym poziomie.

Jeśli gospodarka nie zacznie zwalniać, podwyżki realne

W ocenie Rady oczekiwana niewielka skala spowolnienia polskiej gospodarki w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej zwiększa prawdopodobieństwo utrzymania się inflacji w średnim okresie powyżej celu. Z związku z powyższym w najbliższym okresie Rada rozważy zacieśnienie polityki pieniężnej, o ile nie pojawią się sygnały wskazujące na wyraźne spowolnienie aktywności gospodarczej w Polsce i jednocześnie perspektywy powrotu inflacji do celu nie ulegną poprawie" - czytamy w komunikacie po marcowym posiedzeniu. 

Na razie świat i Polska hamują

Rada zauważyła, że wzrost gospodarczy na świecie utrzymuje się na niskim poziomie. Strefa euro znajduje się w recesji, natomiast wzrost w Stanach Zjednoczonych pozostaje umiarkowany. Nadal osłabia się aktywność gospodarcza w części największych gospodarek wschodzących. Czynnikiem hamującym wzrost gospodarczy na świecie może być trwający proces dostosowań w bilansach przedsiębiorstw i gospodarstw domowych w części krajów rozwiniętych oraz wysokie ceny paliw. Inflacja na świecie, pomimo pewnego obniżenia, pozostaje podwyższona, do czego nadal przyczyniają się wysokie ceny surowców.

"Niektóre wskaźniki dotyczące Polski, w tym dane o produkcji w przemyśle i budownictwie, oraz część wyprzedzających wskaźników koniunktury sygnalizują pewne osłabienie tendencji wzrostowych. Jednak inne dane, w tym dane o sprzedaży detalicznej, świadczą o tym, że skala spowolnienia wzrostu aktywności gospodarczej nie powinna być duża" - czytamy dalej.

Na celowniku - inflacja

Rada zauważyła, że w lutym roczna inflacja CPI wzrosła do 4,3%, pozostając wyraźnie powyżej celu inflacyjnego NBP (2,5%). Nieznacznie wzrosła również inflacja bazowa, głównie wskutek wyższych cen wyrobów tytoniowych po podniesieniu stawek podatku akcyzowego. Z kolei, dynamika cen producentów spowolniła. Obniżyły się także oczekiwania inflacyjne przedsiębiorstw i gospodarstw domowych, choć pozostają one relatywnie wysokie. "W ocenie Rady, w średnim okresie inflacja będzie w pewnym stopniu ograniczana przez oczekiwane osłabienie wzrostu gospodarczego w warunkach utrzymującej się umiarkowanej dynamiki płac oraz kontynuowanego zacieśnienia polityki fiskalnej. Spadkowi inflacji powinna sprzyjać także aprecjacja złotego na początku bieżącego roku" - podano w dokumencie.

RPP oceniła, że w krótkim okresie inflacja – mimo oczekiwanego pewnego obniżenia – prawdopodobnie pozostanie powyżej celu inflacyjnego. "Do utrzymania się inflacji na podwyższonym poziomie przyczyni się wcześniejsze osłabienie złotego oraz utrzymujące się wysokie ceny surowców. W tym samym kierunku będzie oddziaływała również wysoka dynamika cen regulowanych" - podsumowano w komunikacie.

Żaden z dziesięciu ankietowanych przez agencję ISB ekonomistów nie oczekiwał podwyżki stóp procentowych na kwietniowym posiedzeniu RPP. Od czerwca 2011 r. główna stopa procentowa (referencyjna) wynosi 4,50%.