Propozycja Coty nie została uzgodniona z zarządem Avon, jest skierowana bezpośrednio do akcjonariuszy słynnej firmy – za akcję oferuje bowiem 23,25 dolarów w gotówce, co oznacza 20-proc. premię w porównaniu z piątkowym zamknięciem notowań Avonu. W dzisiejszym oświadczeniu firma podkreśla, że nie będzie forsować wrogiego przejęcia – relacjonuje agencja Bloomberg.

Avon odrzucił ofertę stwierdzając, że transakcja nie byłaby w interesie jej akcjonariuszy.

Kupno firmy Avon stworzyłoby dla Coty, której największym udziałowcem jest brytyjski producent artykułów konsumenckich (m.in. proszków do prania) Reckitt Benckiser Group, dostęp do kanału bezpośredniej sprzedaży kosmetyków i realną szansę na podwojenie rocznych obrotów do kwoty 9 mld dolarów.

Inwestorom podoba się pomysł Coty

Jak wynika z danych Bloomberga byłoby to największe przejęcie w branży kosmetycznej i przyborów toaletowych od czasu akwizycji koncernu Gillette przez Procter & Gamble w 2005 roku za 57,3 mld dolarów, włączając w to dług przejętej firmy.

Pomysłodawcą akwizycji jest Bart Becht, były szef grupy Reckitt Benckiser, który w listopadzie został prezesem Coty. Jego strategiczny cel to potrojenie sprzedaży, w tym licencjonowanych perfum marki Calvin Klein i Marc Jacobs. Firmę założył w Paryżu w 1904 roku Korsykanin Francois Coty. W dwie dekady później przekształciła ona perfumy w masowy produkt z około 36 mln konsumentów.

Notowania Avon w reakcji na ofertę przejęcia wzrosły dzisiaj tuż po otwarciu giełdy w Nowym Jorku o 19 proc. do 23,10 dolarów za akcję.

Szefowa Avon Andrea Jung

Szefowa Avon Andrea Jung

źródło: Bloomberg

Szefowa Avon Andrea Jung do zwolnienia

Obroty Avon w zeszłym roku wyniosły 11,3 mld dolarów, ale sprzedaż spada a prowadzona w firmie wewnętrzna kontrola zaowocowała w zeszłym roku spadkiem notowań o 40 proc. Jest tajemnicą poliszynela, że Avon chce zmienić obecną szefową Andre'ę Jung.