Autopromocja

Rożyński: Jacek Rostowski dowiercił się do skarbu, ale niech wydobywa go rozważnie

Paweł Rożyński
Paweł RożyńskiDGP
9 stycznia 2012

Polska nie ma żadnej spójnej polityki względem swoich obfitych bogactw naturalnych. A będzie jeszcze gorzej. Jej brak mogą zastąpić polityka rabunkowa i totalna improwizacja. Minister finansów Jacek Rostowski na razie działa jak kombinatorzy, którzy w pierwszym polskim powojennym filmie „Skarb” w amoku poszukują ukrytego w rozpadającej się kamienicy bogactwa.

Kuje, wierci, to w ścianie, to pod podłogą, to w suficie. W filmie efekt był opłakany, wszystko się zawaliło. Co będzie tym razem?

W tej całej sprawie wiele rzeczy dziwi i oburza. Dlaczego dopiero teraz minister finansów wyniuchał tu potencjalne źródło życiodajnej gotówki? Przecież na całym świecie państwa pobierają od działalności wydobywczej wysokie podatki. W PRL wychodzono z założenia, że skoro wszelkiej maści kopalnie są państwowe, to nie ma sensu dodatkowo opodatkowywać samego siebie. I tak już zostało. Tymczasem hossa na surowcach trwa od wielu lat i gdyby wprowadzić podatek wcześniej, może nie trzeba byłoby w tak dużej skali podnosić teraz składki rentowej, tak mocno uderzającej w firmy.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.