To koniec Eldorado. Po świetnym ubiegłym roku na rynku fuzji i przejęć w branży mediów i telekomunikacji ten zapowiada się słabo.
Na duże, wielomiliardowe transakcje nie ma już co liczyć. Analitycy obawiają się nawet, że nie dojdzie do trwających od jakiegoś czasu procesów sprzedaży operatorów Exatel i TK Telekom. Branża musi się raczej przegrupować i posprzątać po dokonanych już transakcjach.
Pod znakiem zapytania stoi najbardziej oczekiwana transakcja tego roku – sprzedaż operatora telekomunikacyjnego Exatel. Szerzej nieznana na rynku konsumenckim firma, zajmująca się budową infrastruktury telekomunikacyjnej, od dawna jest na celowniku największych graczy takich, jak Zygmunt Solorz-Żak czy Netia. Tomasz Zadroga, ówczesny prezes PGE, do którego należy Exatel, obiecywał, że proces sprzedaży miał ruszyć błyskawicznie zaraz po zakończeniu transakcji z Polkomtelem pod koniec ubiegłego roku. Sprzedaż wystartowała, ale została zawieszona. – Nawet nie wybrano doradcy – mówi osoba znająca kulisy transakcji.