W listopadzie wzrost cen wyniósł 4,8 proc. Powodem jest droższe paliwo i słaby złoty. Średnia rentowność lokat jest teraz poniżej zera. Analitycy ostrzegają przed podwyżką stóp procentowych przez Radę Polityki Pieniężnej.

Złoty nie zareagował ani na dane o wysokiej inflacji, ani na dane o poprawiającym się saldzie bilansu obrotów handlowych. Pozostał słaby i podobnie jak to miało miejsce w listopadzie, w kolejnych miesiącach także będzie podbijał wzrost cen, a z drugiej strony pomagał eksporterom.

W listopadzie liczona rok do roku inflacja wyniosła 4,8 proc. Ekonomiści spodziewali się, że będzie wyższa niż w październiku, ale o 0,2 pkt proc., a nie 0,7 pkt proc. i wyniesie 4,5 proc.