Prezydent w orędziu wskaże wyzwania, jakie dziś stoją przed polską gospodarką. Jego diagnoza jest zgodna z oczekiwaniami ekonomistów. Nie będzie jednak wytyczał sposobów działania – tym zajmą się premier i rząd.
Zagrożenia dla polskich finansów publicznych, gospodarki i społeczeństwa wynikające z kryzysu w strefie euro i zmian demograficznych mają być głównym przesłaniem orędzia, które Bronisław Komorowski ma dzisiaj wygłosić w Sejmie. Jak rzadko oczekiwania polityków są zbieżne z tym, na co liczą rynki finansowe.
– Będzie mowa o reformach, choć – poza wyjątkami – bez propozycji konkretnych rozwiązań. To nie exposé, tylko orędzie, prezydent mówi do posłów, a nie do rządu – mówi nam współpracownik Bronisława Komorowskiego. Ostateczna wersja orędzia miała zostać złagodzona, bo wprawdzie prezydent ma wskazywać wyzwania, ale wnioski, jakie potrzebne będą działania, mają zostać pozostawione rządowi. – Tu nie chodzi o same kłopoty gospodarki wywołane kryzysem w strefie euro, ale pokazanie długofalowych zagrożeń wynikających z innych niebezpiecznych zjawisk, jak starzenie się społeczeństwa i spadek liczby ludności – dodaje jedna z osób pracujących przy powstawaniu orędzia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.