Jedną z metod jest IKOB, czyli indeks korzystania z obrotu bezgotówkowego. Przyjmuje on wartość od 0 do 100. Im jest on wyższy, tym korzystanie z obrotu bezgotówkowego jest częstsze. Największy wpływ na wysokość indeksu IKOB ma częstotliwość korzystania z kart płatniczych w danej populacji. Z badania sondażowego przeprowadzonego na zamówienie Narodowego Banku Polskiego wynika, że średnia wartość wskaźnika IKOB w Polsce wynosi 28. Jednak wyraźnie widać, że indeks nie jest równy na terenie całej Polski. Najniższe wartości przybiera na wschodzie. Na przykład w województwie lubelskim IKOB wynosi 18, a w podlaskim jedynie 17. Dla porównania w województwie mazowieckim indeks ten kształtuje się na poziomie 28, w śląskim 30, a w opolskim aż 43.

Z danych zamieszczonych w Programie Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego wynika, że ubankowienie zależy także od wielkości miasta. W miastach powyżej 500 tys. mieszkańców 83 proc. populacji deklaruje, że ma konto w banku. Tymczasem na wsiach do posiadania rachunku przyznaje się jedynie 72 proc. To i tak lepiej niż kilka lat temu.

W 2006 roku tylko 38 proc. mieszkańców wsi deklarowało posiadanie konta w banku. Wtedy w największych miastach konto osobiste miało 54 proc. mieszkańców.

Konsekwencją tego jest mniejsze wykorzystanie kart płatniczych w miasteczkach czy na wsi. A ponieważ jest tam mniej kart, właściciele sklepów nie decydują się na wprowadzanie u siebie terminali płatniczych, a banki oraz operatorzy bankomatów nie chcą stawiać tam urządzeń do wypłacania pieniędzy. Dostrzeżono to w Programie Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego. Jego autorzy zauważają, że o ile w dużych miastach często kilka bankomatów znajduje się obok siebie, to w wielu małych miastach nie ma żadnego urządzenia tego typu.

Potwierdzać to może statystyka. Wynika z niej, że w województwie mazowieckim na milion mieszkańców przypada 420 bankomatów, a w województwie lubelskim jest ich jedynie 262. Tymczasem bankomaty dające łatwy, całodobowy dostęp do gotówki są kluczowe dla rozwoju obrotu bezgotówkowego.

Szanse na to, aby w najbliższym czasie liczba bankomatów w Polsce znacznie wzrosła, są niewielkie. Rozwój sieci został znacznie wstrzymany w ubiegłym roku.

Rośnie natomiast liczba terminali elektronicznych zdolnych do obsługi cash back, czyli usługi polegającej na możliwości wypłaty gotówki przy okazji płacenia kartą za zakupy w sklepie. Obecnie w ten sposób gotówkę można wypłacać w ponad 20 tys. miejsc w kraju. A to oznacza, że sieć takich terminali jest już większa niż sieć bankomatów.