Biuro podróży Grecos Holiday, które do tej pory było uważane za niszowe, ze względu na liczbę klientów i koncentrację na rynku greckim aspiruje do pierwszej dziesiątki polskich touroperatorów. W przyszłym roku planuje obsłużyć nie tylko o 15 tys. więcej klientów, ale też utrzymać dwucyfrowy wzrost obrotów i zysków.
Ten rok był jednym z najlepszych w historii biura, założonego pięć lat temu przez Skoczyńska Travel i Matimpex Travel. Obsłużenie 45 tys. klientów przełożyło się na obroty na poziomie 120 mln zł oraz zyski sięgające 2,4 mln zł. Pomogła przede wszystkim rewolucja w krajach arabskich, bo klienci rezygnowali z Egiptu, Tunezji i Maroka, a masowo przerzucali się na kierunki europejskie, zwłaszcza na Grecję, Hiszpanię oraz Turcję, a do dwóch ostatnich krajów Grecos również sprzedawał niewielką liczbę wyjazdów.
– Dzięki temu już w kwietniu mieliśmy praktycznie zakończoną sprzedaż wyjazdów na ścisły sezon, czyli od lipca do sierpnia, a na początku września nabywców znalazły pozostałe oferty z terminem wylotu do października – tłumaczy Jacek Parysek z Grecos Holiday.