Idzie spowolnienie w budownictwie. Choć lato to szczyt sezonu budowlanego, w tym roku rozpoczęto mniej nowych inwestycji, za to więcej spraw skierowano do windykacji i upadłości.
Opóźnienia płatności w ciągu jednego miesiąca wyniosły 780 mln zł – wynika z najnowszej analizy przygotowanej przez firmę Euler Hermes.
Na przełomie lipca i sierpnia nieuregulowane było 27 proc. wartości należności, gdy rok temu w kasie firm budowlanych brakowało 22 proc. płatności. To efekt m.in. problemów z ukończeniem dotychczasowych inwestycji i ze związanymi z tym karami, a także z brakiem dopływu środków z nowo otwieranych budów. – Zmniejszona płynność finansowa budownictwa to niepokojący prognostyk na najbliższe miesiące – mówi Tomasz Starus z Euler Hermes.