Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości postanowiła dotacjami zachęcać polskie firmy do sięgania po te pieniądze unijne, które przydzielane są bezpośrednio w Brukseli. W pierwszym konkursie tzw. dotacje na dotacje dostało zaledwie 12 firm, ale PARP nie poddaje się i zapowiada, że nadal będzie stosować ten rodzaj wsparcia.
Wsparcie w maksymalnej wysokości 75 tys. zł można dostać na przygotowanie dokumentacji, która umożliwi start w konkursach o dotacje z unijnych programów ramowych. Jest to drugie – obok funduszy unijnych – źródło finansowania projektów europejskich przedsiębiorców. W odróżnieniu od popularnych dotacji, które są dostępne na poziomie krajowym, są one dzielone centralnie w Brukseli. Jest się o co bić, bo wartość największego z kilku programów – odpowiadającego za finansowanie projektów badawczych – to ponad 50 mld euro.
Tymczasem nasi przedsiębiorcy nie kwapią się do sięgania po te pieniądze. Z danych Krajowego Punktu Kontaktowego wynika, że do tej pory dotacje z programów ramowych uzyskało ok. 120 polskich firm. To jeden z najsłabszych wyników w całej Unii Europejskiej.