Wykonawcy miesiąc od wejścia na plac budowy nie skompletowali nawet maszyn i pracowników. Inwestorom zabraknie czasu, by zdążyć do czerwca 2012 r.
Oddanie kierowcom autostrady A2 na Euro 2012 to dla rządu sprawa honoru. Po tym, jak w czerwcu z placu budowy za opóźnienia wylecieli Chińczycy, premier Donald Tusk zapewniał, że zaległości będą szybko nadrabiane, a nowi wykonawcy ruszą z kopyta zaraz po podpisaniu kontraktów. Na razie tak się nie stało.
– Zaawansowanie prac nie jest znacząco większe od zinwentaryzowanego w momencie przejęcia placów budów przez wykonawców – przyznaje Urszula Nelken, rzeczniczka Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.