Stopy procentowe w Narodowym Banku Polskim wzrosły już w tym roku 4-krotnie, łącznie o 1 pkt proc. O prawie tyle samo wzrosło oprocentowanie złotowych kredytów hipotecznych (0,8 pkt proc.), natomiast dochody z lokat w zasadzie się nie zmieniły. Dopiero lipiec przyniósł całą serię podwyżek oprocentowania depozytów. Na początku miesiąca wprowadziły je Raiffeisen Bank i Inteligo. Raiffeisen o 0,4 pkt proc. podniósł stopę depozytów 3-miesięcznych (do 6,3 proc brutto) i lokat 5-miesięcznych (do 6,8 proc). W Inteligo oprocentowanie półrocznej lokaty wzrosło do prawie 5,5 proc., nieco później podwyżki wprowadziły Eurobank i Meritum, gdzie odsetki wkładów 3- i 6-miesięcznych sięgają nawet 6,8 proc. brutto.

– Obserwujemy działania Rady Polityki Pieniężnej i rozwój sytuacji na rynku. Chcemy, aby nasze lokaty były cały czas w czołówce rankingów – mówi Piotr Stankiewicz, kierownik ds. produktów depozytowych i lokacyjnych Meritum Banku.

Oprocentowanie lokat podwyższyły też mBank, Toyota Bank i Polbank. – Wzrost oprocentowania sięgnął nawet 2,5 pkt proc. Promocja potrwa do 31 sierpnia – mówi Magdalena Markiewicz, dyrektor departamentu produktów depozytowych w Polbanku EFG.

BGŻ zwiększył oprocentowanie, ale nie wszystkich lokat – jedynie tych powyżej 30 tys. zł.

Eksperci zwracają uwagę, że największe instytucje finansowe, jak np. PKO BP i Pekao, nie zmieniły jeszcze stóp dla depozytów. – Właśnie te banki mimo niskiego oprocentowania mają najwięcej depozytów. Nie podnoszą oprocentowania, bo nie muszą, gdyż lokaty wcale z nich nie odpływają – mówi Jarosław Sadowski z Expandera. Bankami, które proponują najwyższe odsetki, są więc instytucje, które najczęściej dopiero budują sobie bazę depozytową.