W biurach podróży można już trafić na zagraniczne wakacyjne oferty w szczycie sezonu za 1,2 tys. zł od osoby. A będzie jeszcze taniej – Egipt czy Tunezja będą osiągalne za 999 zł. Do walki o klientów włączają się też polskie kurorty.
Po prawie dwóch miesiącach zastoju na rynku zagranicznych wycieczek biura podróży znowu obserwują wzmożony ruch klientów. Dziennie dokonują nawet 400 – 500 rezerwacji. Wcześniej było ich kilkanaście, góra kilkadziesiąt. – W naszym przypadku oznacza to 1 tys. klientów zdecydowanych na wyjazd każdego dnia – mówi Piotr Czorniej z Exim Tours.
Jeśli to ożywienie utrzyma się do czerwca, liczba ofert last minute będzie ograniczona. Ale to nie znaczy, że osoby z ograniczonym budżetem nie mogą planować urlopu za granicą.