Autopromocja

Bezpieczny portfel da zarobić 10 proc.

28 kwietnia 2011

Inwestując pieniądze w fundusze i spółki debiutujące na giełdzie, można wygrać z inflacją i osiągnąć niewielki zysk.

Obecny rok nie rozpieszcza drobnych inwestorów. Wysoka inflacja, niskie oprocentowanie lokat, niepewna sytuacja na giełdzie. Nie ma praktycznie żadnego sposobu, by inwestując oszczędności, pasywnie osiągnąć zysk, który po opłaceniu podatku Belki pozwoliłby zachować siłę nabywczą pieniędzy. Analitycy uważają jednak, że przy minimum zaangażowania inwestorzy mogą wygrać z inflacją.

Specjaliści radzą, aby inwestując ok. 50 tys. zł na rok, 60 proc. środków ulokować w funduszach pieniężnych. – Podmioty te osiągają stabilne, powtarzalne zyski. Wybierajmy więc fundusze mogące pochwalić się dobrymi wynikami historycznymi – mówi Paweł Cymcyk, analityk AZ Finance. Lokując środki w funduszach pieniężnych, możemy liczyć na stopę zwrotu wyższą niż oprocentowanie lokat bankowych. Jednocześnie mamy stały dostęp do gotówki bez ryzyka utraty zysków, a koszty inwestycji w tych podmiotach są bardzo niskie. Zdaniem Krzysztofa Stępnia, dyrektora inwestycyjnego w Opera TFI, tę bezpieczną część portfela możemy zainwestować także w fundusz obligacji korporacyjnych, dających zyski dużo wyższe niż obligacje skarbowe. Niestety klienci indywidualni mają ograniczone możliwości inwestycji w te papiery, ponieważ większość z nich jest kierowana do wyselekcjonowanego grona nabywców, głównie instytucji. Natomiast na rynku wtórnym, czyli na prowadzonym przez giełdę Catalyście, trudno kupić te papiery, bo jest on mało płynny.

Autopromocja
381298mega.png
vAT KOMENTARZ.png
380777mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.