France Telecom (właściciel sieci Orange w Polsce) i Deutsche Telekom (właściciel sieci Era) ogłosiły wczoraj stworzenie spółki joint venture, dzięki której sporo zaoszczędzą. Operatorzy będą wspólnie kupować telefony, urządzenia sieciowe i mobilne, technologie informatyczne i usługi.

Umowa ma zostać podpisana w najbliższych tygodniach, a po uzgodnieniu szczegółów firma powinna zacząć działać w ostatnim kwartale tego roku. Będzie mieć ona siedziby w Paryżu i Bonn.

Po pierwszych trzech latach działania wspólne oszczędności obu operatorów mają sięgać 1,3 mld euro rocznie. Około 400 mln euro zaoszczędzić ma T-Mobile, około 900 mln euro przypadnie Orange.

– Umowa ma charakter globalny, nie ujawniamy szczegółów na temat jej wpływu na poszczególne rynki. Ale zrobimy wszystko, by zmaksymalizować pozytywne efekty joint venture na wszystkich rynkach, na których działamy – mówi „DGP” Sylvia Braunle z Deutsche Telekom.

Wojciech Jabczyński, rzecznik Grupy TP, powiedział, że na razie jest za wcześnie, by komentować szczegóły podpisanego globalnego porozumienia pod kątem polskiego rynku.

Przypomina jednak, że PTK Centertel ma już z Polską Telefonią Cyfrową, właścicielem Ery, porozumienie w sprawie współdzielenia kosztów sieci. – I ono obowiązuje – podkreśla.

Zostało podpisane w grudniu, ale w marcu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgodził się na powołanie przez PTC i PTK Centertel joint venture, która przejmie na siebie koszty budowy i zarządzania siecią nadawczą.

Zdaniem Jerzego Kalinowskiego, partnera firmy konsultingowego KPMG, eksperta rynku telekomunikacyjnego, projekt współdzielenia sieci przez obu operatorów jest pilnie obserwowany przez ich odpowiedników poza Polską.

– Wyniki takiej współpracy mogą być widoczne dla rynku jednak dopiero po 2011 roku, kiedy powinna nastąpić poprawa jakości sieci radiowej tych operatorów – mówi.

Eksperci dodają też, że to, iż operatorzy łączą siły w zakresie budowy i zarządzania infrastrukturą nadawczą, świadczy o jeszcze jednej istotnej zmianie w branży – przestali traktować własną sieć jako atut. Teraz walka o klienta toczyć się będzie na nowe usługi.