Może to oznaczać, że firmy wreszcie zaczną aktywnie korzystać z wprowadzonego jesienią 2009 roku rządowego programu poręczeń i gwarancji. Dzięki niemu przedsiębiorcy w czasach kryzysu mieli mieć łatwiejszy dostęp do bankowych kredytów. Jednak program nie wypalił.

Jak mówi Piotr Stalęga, rzecznik BGK, do tej pory z poręczeń skorzystało zaledwie 70 firm, a wartość poręczonych kredytów to dotąd zaledwie 47 mln zł. Dla porównania fundusze poręczeniowe wchodzące w skład Krajowej Grupy Poręczeniowej w tym samym czasie udzieliły ponad 7 tys. zabezpieczeń na łączną kwotę 650 mln zł.

Przyczyną zastoju w rządowych poręczeniach była ich wysoka cena. BGK pobierał 2 proc. gwarantowanej kwoty za każdy rok trwania zabezpieczenia. To oznaczało, że jego koszt przy pięcioletnim kredycie wynosił aż 10 proc. pożyczonych środków. Taniej takich zabezpieczeń udzielały banki komercyjne, a także wspomniane już fundusze poręczeniowe.

Jest szansa, że teraz system rządowych poręczeń ruszy. BGK poinformował wczoraj, że dzięki podpisanej z Ministerstwem Finansów umowie nastąpi uproszczenie procedur, co ma zdecydowanie poprawić zainteresowanie firm poręczeniami i gwarancjami. Przede wszystkim staną się one tańsze. Na razie jednak nie wiadomo, o ile zostanie obniżona ich cena.

Dodatkowo dzięki zgodzie Komisji Nadzoru Finansowego zostanie także odbiurokratyzowana współpraca między BGK a bankami udzielającymi kredytów. Chodzi przede wszystkim o prostszy tryb przekazywania informacji oraz korzystniejsze traktowanie poręczeń przez banki w aspekcie oceny ryzyka kredytowego.

Bankowcy pozytywnie oceniają zmiany w rządowym programie. Tomasz Kierzkowski, dyrektor biura funduszy Unii Europejskiej i programów publicznych w banku Pekao, mówi, że już wcześniej jego bank sygnalizował, że podstawowymi przyczynami słabego wykorzystania poręczeń jest ich cena oraz sprawozdawczość na rzecz BGK.

– Zmiany, które mają zostać wprowadzone, są zgodne z naszymi postulatami i możemy je powitać z radością – mówi Tomasz Kierzkowski.

Zastrzega jednak, że z ich szczegółową oceną trzeba poczekać do momentu, kiedy BGK przedstawi bankom komercyjnym aneksy od umów o współpracy. Bank ma je dopiero rozesłać do 23 instytucji finansowych, z którymi współpracuje przy poręczeniach.

PRAWO

Do 10 mln euro

Zgodnie z zapisami rządowego programu wspierania przedsiębiorczości z wykorzystaniem poręczeń i gwarancji BGK są one dystrybuowane na dwa sposoby: indywidualnie przez BGK oraz jako poręczenia portfelowe dla banków komercyjnych.

Poręczenia są udzielane w wysokości od 100 tys. zł do 10 mln euro, a ich wysokość nie może przekroczyć 80 proc. kwoty kredytu.

Wprowadzenie przez rząd w 2009 roku systemu poręczeń poprzedziło zlikwidowanie dwóch funduszy prowadzonych przez BGK: Funduszu Poręczeń Unijnych oraz Krajowego Funduszu Poręczeń Kredytowych.