Zdaniem Moody’s, która jest drugą największą na świecie agencją ratingową, zyski koncernu ucierpią wskutek podwójnego kataklizmu z 11 marca – trzęsienia ziemi i tsunami – relacjonuje serwis BBC.

Toyota poinformowała w środę, że produkcja w większości jej japońskich fabryk nie zostanie wznowiona co najmniej do przyszłego tygodnia. Od dnia kataklizmu wszelka działalność w krajowych zakładach koncernu praktycznie zastygła. Moody’s ocenia, że bezruch ten potrwa znacznie dłużej. 

„Pod koniec marca wprawdzie uruchomiono produkcję w ograniczonym zakresie w niektórych fabrykach, ale powrotu do normalnej produkcji nie można się spodziewać jeszcze przez wiele miesięcy” – czytamy w komunikacie agencji. Jej zdaniem firmę dotkną także skutki kataklizmu dla całej gospodarki. Zależność Toyoty od japońskiego rynku jest bowiem wciąż wysoka, sięga 27 proc. 

Chociaż w centrum uwagi jest obecnie wstrzymanie produkcji w japońskich fabrykach po trzęsieniu ziemi, według Moody’s na zyskach koncernu niekorzystnie odbiją się także kwestie kontroli jakości. W okresie minionych 18 miesięcy Toyota wycofała z rynku ze względów bezpieczeństwa prawie 12 mln samochodów na całym świecie.
Ponieważ koncern próbuje się odrodzić po ciosach zadanych mu w zeszłym roku przez kwestie związane z jakością, wydatki na te cele są wysokie. A to sprawia, że marża operacyjna Toyoty jest znacznie mniejsza niż jej rywali – podkreśla Moody’s.

Wobec rosnącej konkurencji przywrócenie przez firmę dominacji na wielu głównych rynkach motoryzacyjnych na świecie będzie niezwykle trudne – konkluduje agencja ratingowa.