Autopromocja

Co Polacy leją do baków swoich aut zamiast drogiego paliwa

Ile można oszczędzić, tankując alternatywne paliwo
Ile można oszczędzić, tankując alternatywne paliwoDGP
29 marca 2011

Kolejki warsztatami montującymi instalacje gazowe są coraz dłuższe, a omijany dotychczas szerokim łukiem biodiesel bije rekordy popularności. Właściciele starszych aut wlewają do baków nawet olej spożywczy.

Już trzeci tydzień z rzędu ceny benzyny bezołowiowej 95 na stacjach benzynowych utrzymują się powyżej 5 zł za litr, a oleju napędowego balansują na tej granicy. Co gorsza, analitycy nie widzą perspektyw na szybką poprawę sytuacji. Złudzenia, że za chwilę będzie lepiej, tracą też kierowcy, którzy z coraz większą determinacją sięgają po alternatywne paliwa.

Spożywczy jak napędowy

– Silniki wysokoprężne są w stanie przetrawić nawet olej jadalny – zapewnia szef jednego z warsztatów w Trójmieście, który specjalizuje się w dostosowywaniu aut do zasilania paliwem, które stoi na półkach każdego sklepu spożywczego. Nie chce podać imienia i nazwiska, ponieważ – jak sam przyznaje – działa na granicy prawa. Olej spożywczy nie jest dopuszczony do użytku jako paliwo transportowe, a więc nie został obłożony akcyzą. – Kierowcy się tym nie przejmują – mówi mechanik, dodając, że ryzyko się opłaca, bo w sklepie litrowa butelka najtańszego oleju jadalnego kosztuje 3,3 zł, a w hurcie nawet poniżej 3 zł. Innymi słowy, na jednym tankowaniu 60-litrowego zbiornika zaoszczędzić można około 120 zł. Ale najpierw trzeba zainwestować w odpowiednią instalację.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.