Państwa grupy G20 po raz pierwszy ustaliły kryteria, dzięki którym łatwiej będzie typować potencjalne zagrożenia dla rozwoju gospodarczego na świecie. Kompromis na spotkaniu w Paryżu osiągnięto jednak dzięki rozmyciu najważniejszych postanowień.
Na razie nie wiadomo nawet, jaką wagę powinny mieć poszczególne składowe przy obliczaniu wartości tzw. wskaźnika niestabilności, ani co robić w razie jego przekroczenia. O tym ministrowie finansów G20 będą dyskutować w kwietniu w USA.
Wiadomo jedynie, że wskaźnik stabilności będzie się składał z takich komponentów, jak dług publiczny, deficyt budżetowy, wysokość oszczędności prywatnych (czynniki wewnętrzne), saldo rachunku obrotów bieżących, wysokość rezerw i realna wartość waluty (czynniki zewnętrzne). Czynniki wewnętrzne określają, czy dane państwo może się rozwijać bez perspektywy załamania finansów publicznych lub popadnięcia w spiralę zadłużenia. Innymi słowy, im niższy dług publiczny i dziura budżetowa oraz większe oszczędności, tym bezpieczniej dla gospodarki.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.