To wzrost o 5,7 proc. w porównaniu z kwotą 128 mld dolarów przeznaczonych w 2009 roku na płace przez te same firmy. Główną przyczyna wzrostu są większe przychody banków i ubezpieczyciele. W 25 największych firmach podskoczyły one w zeszłym roku do 417 mld dolarów, co stanowi również rekord wszechczasów.

„Wszystko znowu powraca do normy” – konstatuje J.Robert Brown, profesor prawa na Uniwersytecie w Denver, który bada kwestie płac i zarządzania w korporacjach.

W przeliczeniu na jednego zatrudnionego na Wall Street wynagrodzenie wzrosło przeciętnie o 3 proc. do 141 tys. dolarów, ale w poszczególnych firmach te wskaźniki są bardzo różne. Na przykład w Bank of America Corp. łączne wydatki na ten cel wzrosły w 2010 roku  o 11 proc. do 35,1 mld dolarów.