Przebojem rolnictwa ekologicznego staje się w Polsce soczewica. Do hektara uprawy UE dopłaca 900 zł. Problem w tym, że jej uprawa jest niezwykle pracochłonna, a zbiór wymaga rzadkiego, specjalistycznego sprzętu. Dlatego to jedna z wielu fikcyjnych upraw, które służą wyłudzaniu dopłat.
Za unijne pieniądze uprawia się w Polsce: soczewicę, która w naszym klimacie nie wydaje plonów, dziko rosnącą czereśnię ptasią, a nawet nawłoć, która jest chwastem.
– Większość tych upraw nie jest prowadzona przez rolników, ale przez ludzi, którzy wyłudzają dopłaty – twierdzi prof. Józef Tyburski z Katedry Systemów Rolniczych z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.